wtorek, 30 czerwca 2026

Sezon ogórkowy... w półtorakach?

Jakiś czas temu czytałem, bodaj na Portalu Numizmatycznym krótki wywiad z Damianem Marciniakiem (mam problem z linkiem, było to 29 maja) odnośnie kondycji rynku numizmatycznego w Polsce. Krótko mówiąc: jest dobrze a wychodzi na to, że będzie jeszcze lepiej. Pan Damian wspomniał coś, do czego jeszcze wrócimy. 

Ale trzeba, na ten cały rynek spojrzeć okiem kolekcjonera. Konkretnie kolekcjonera półtoraków. Dlaczego? Bo tutaj niby jest dobrze, ale nie do końca. Bo musimy odpowiedzieć na pytanie, czy sezon ogórkowy na półtoraki trwa... już kilka lat?

Ale dorodny okaz! Nawet go licytowałem... 

środa, 27 maja 2026

Fałszywy półtorak litewski z 1652 roku - pełny tekst!!!

Przy okazji krótkiego omówienia nowości wydawniczej ze świata półtoraków wspomniałem o fałszerstwach tych monet, które trochę się rozpleniły. Adrian umieścił pro publico bono swój wpis o fałszywym półtoraku litewskim z 1652 roku na stronie fałszywe monety

https://falszywemonety.blogspot.com/2026/05/potorak-1652-wilno.html

 

Tak więc mamy trzeciego (znanego) falsika drobnej (i rzadkiej) monety Jana Kazimierza. Póki co były to: 

Fałszywy półtorak z 1666.

 

Wesoła twórczość pt. "półtorak z archaniołem".

 



Oglądajmy swoje monety. "Nowy"(?) wariant naśladownictwa półtoraka z datą 1622

Niestety ostatnimi czasy mam jeszcze mniej wolnych chwil, kiedy mogę w pełni cieszyć się skromnym zbiorkiem moich monet. Dziś jednak udało się w spokoju usiąść i w spokoju ponapawać starymi i nowymi nabytkami. W moje ręce wpadło też naśladownictwo półtoraka, które już kiedyś przedstawiałem

https://onebid.pl/pl/monety-zygmunt-iii-waza-poltorak-bydgoszcz-1622-nasladownictwo/1850852

Moneta niezwykle ciekawa, bo jak pisałem jest to jedno z najlepiej poznanych i opisanych tzw. hetmańskich naśladownictw. Cezary Wolski zarówno w artykule z 2021 roku pt.: "Mennica hetmana Piotra Doroszenki w Lisiance i jej monety" oraz w drugiej edycji swojego katalogu "Miedziane szelągi Jana Kazimierza Wazy z lat 1659-1666" (strona 498) przypisuje tą monetę Doroszence potwierdzając jej klasyfikację wg Nieczytajły i Zamiechowskiego - str. 176 (2016). Nieco szerzej opisałem ją na stronie 30 w rozdziale "Naśladownictwa" w katalogu z 2022 "Półtoraki Wazów".

piątek, 22 maja 2026

(fałszywy?) półtorak litewski 1619 - ględzenie o nim i nie tylko

Jak zapewne niektórzy z Czytelników wiedzą, ostatnio jest moda na łowienie falsyfikatów. To znaczy są ponoć niektórzy, co zajmują się tym zawodowo. Ja, dajmy na to (oraz m.in. Norbert, Adrian albo Grzegorz - że tak z imienia pozwolę sobie wymienić moich znajomych, którzy wyłapali to czy inne fałszerstwo) zajmujemy się tym amatorsko. Siedząc XX lat w danym nominale widzi się trochę więcej i czasem udaje się wyłapać pewne niuanse, które sprawiają, że da się zidentyfikować lewusa. Czasem jest to dziecinnie łatwe, czasem trzeba się naprawdę nagimnastykować. Zależy od zdolności fałszerza. 

Ale jest "firma" (cudzysłów bo nikt jej regonu czy NIPu nie zna), która mieni się jako "labolatorium" (tak było w oryginale w wypowiedzi jednego z najbardziej zagorzałych fanów tego labu ;), które zawodowo (czyli za kasę i to niemałą) zajmuje się oceną oryginalności przedmiotów. Nie mam zamiaru przytaczać tu żadnych linków bo jest to temat niczym z przysłowiowego gówna trafiającego w wentylator. 

Dlaczego zatem o tym wspominam? Z prostej przyczyny. Jako amator interesujący się falsami (tymi z epoki i tymi aktualnymi - na szkodę kolekcjonerów) jest mi bardzo na rękę, aby wiedzieć czy dana moneta falsem jest czy nie. Człowiek świadomy, posiadający wiedzę jest uzbrojony. Z założenia szczytna idea została jednak wypaczona aż do obrzydliwości. Celem jest jakoby zmuszenie (ciekawe jak?) domów aukcych, aby te weryfikowały w laboratoriach (ciekawe jakich?) oferowane walory. Z bełkotu na tej stronie da się wywnioskować, że ma to uzdrowić polską numizmatykę, gdzie (w zależności od widzimisię tam piszących) od 1/3 do ponad 90% oferowanych monet to fałszerstwa. I teraz dodajmy dwa do dwóch i zadajmy sobie pytanie komu by zależało aby nakręcić panikę na rynku numizmatów? Aby zarówno nowi jak i starzy kupujący zaczęli bać się kupować monety "nieprzebadane"? Ba! Wręcz wymagać od domów aukcyjnych "certyfikatu", gdzie ładnie będzie opisane, że np.: "nie ma śladów manipulacji w tle, powierzchnia wykazuje cechy bicia, skład pierwiastkowy patyny typowy dla monet XVwiecznych...". Ktoś pamięta film "Wilk z Wall Street", gdzie Brad (Jon Bernthal - dla ułatwienia serialowy Punisher) pokazuje w knajpie jak sprzedać długopis? Trzeba stworzyć popyt a pojawi się podaż. Narazie mamy próbę (niezmiernie chamską) wywołania popytu. 

Ale w sumie to miało być o półtoraku litewskim. No to będzie. Bo okazuje się, że i on ma trochę wspólnego z tym co napisałem. Oto ten "brzydal":

wtorek, 14 kwietnia 2026

Wizyta w Warszawie - wykład w PTNoW + zagadka

Szybka podróż tam i z powrotem. 

Niemal jak rok temu do i z Warszawy. Może się okaże, że będzie to nowa, świecka tradycja... Pożyjemy, zobaczymy. 

Na początku pozytywnie nastroiła mnie lokalizacja mojego noclegu:


Pogadać z Zygmuntem przy piwie, rzecz niezwykle kusząca. Jednak to jeszcze południa nie ma. Apage!

Szybko okazało się, że coś jest na rzeczy.

 

wtorek, 7 kwietnia 2026

Wykład PTN: "Półtoraki litewskie Zygmunta III Wazy z lat 1619-1620"

Nie ukrywam, że po blogu hula wiatr i chamaechory. Co to jest to ostatnie? Pewnie wiecie, ale nazwa jakaś egzotyczna. A to po prostu biegacze:

 

Nie pierwszy i (zapewne) nie ostatni raz. Ot, życie. Ale są tematy, nad którymi siedzę od dłuższego czasu i albo lądują w szufladzie, albo mają swoje "trzy minuty". Albo dwadzieścia, jak było to rok temu. Co do tych pierwszych zajmujących miejsce w szuflandii jest ich zdecydowanie zbyt dużo, zaś akurat przyszła pora na (częściową) finalizację tego "drugiego". Krótko:

W poniedziałek 13go (dobrze, że nie piątek ;) w siedzibie Zarządu Głównego PTN przy ul. Jezuickiej 6/8 w Warszawie o godz. 17:00 wygłoszę wykład: "Półtoraki litewskie Zygmunta III Wazy z lat 1619-1620". Streszczenie (od razu zaznaczam - edytowano je bez mojej wiedzy, gdyż ja słowem nie wspomniałem o Mennicy Krakowskiej ;P).

 

Jako, że zalecana/wymagana była "oprawa graficzna" to dorzuciłem zdjęcia dwóch półtoraków, które bardzo lubię. 



Dopiero potem do mnie dotarło, że wygląda to jak awers i rewers JEDNEJ MONETY. Co oczywiście jest nieprawdą bo są to osobne odmiany... :)

Co do samego tematu, wspominałem o nim na OFN u Marciniaka, więc jak ktoś oglądał to nie ma żadnego zdziwienia. Staram się "rozgryźć" półtoraki litewskie ZIIIW. Temat lekko mówiąc trudny. Oczywiście sukcesy są, ale jak ktoś chce szersze info to zapraszam 13go. 


niedziela, 1 lutego 2026

Nowy Rok - Nowe, ciekawe aukcje

Jak przystało na świecką tradycję, zazwyczaj na początku roku można uświadczyć ciekawych półtoraków na aukcjach. Co prawda rok temu jakoś nie było tego na tyle dużo, żeby powstał wpis, lecz dwa i trzy lata temu - jak najbardziej. Zresztą - mi orzech na działce też nie co roku daje orzechy, więc trzeba się cieszyć z tego co się ma. 

Dwa lata temu mieliśmy m.in. jednego z pierwszych półtoraków z legendą SIGI III z 1618 roku, który można powiedzieć, że rozwiązał worek z tymi monetami, bo potem na Onebid wylądowały chyba jeszcze dwa. A jeszcze kolejnego widziałem w ofercie na facebooku (przecież pisałem, że w tym szambie trafiają się perełki). Ostatnio u Niemczyka poszedł za śmieszną kwotę (praktycznie za cenę wywołąwaczą).

Natomiast trzy lata temu był....  (prawie)najdroższy koronny półtorak Zygmunta III Wazy! I teraz znów wrócił. Co prawda rekordu poprzednika nie pobił, nawet się do niego nie zbliżył (2760 zł z młotkowym vs 6136 z 2023), ale tak to czasem bywa. Wielkie kwoty osiągają zazwyczaj pierwsze monety, potem już nieraz nie ma tak zawziętych licytujących.

 

https://onebid.pl/pl/monety-zygmunt-iii-waza-poltorak-bydgoszcz-1614-pelna-data-w-otoku/3221005

poniedziałek, 19 stycznia 2026

Półtoraki siedmiogrodzkie

Półtoraki miały swoje "pięć minut". Oczywiście nie dorównały popularnością np. trojakom, no ale były bite raptem przez kilkanaście lat w kilku mennicach. Ciekawe, czy decydując się na ich wprowadzenie w 1614 roku ktokolwiek przypuszczał, że nominał ten rozleje się na całą Rzeczpospolitą a nawet opuści jej granice i będzie trwał jako naśladownictwa na północy, wschodzie i południu? Oczywiście sam polski półtorak nie jest oryginalną monetą, bo też był naśladownictwem monet niemieckich, ale nie będziemy się teraz w to zagłębiać. 

Ostatnio na aukcji PDA sypnęło półtorakami transylwańskimi.

 

Niby pięć sztuk ale ile ich się widzi na aukcjach? Zazwyczaj jedna-dwie monety to maks. Co prawda żadnej nie kupiłem ale temat zaczął za mną chodzić. Nie, powiem, żebym wcześniej tych monet sobie od czasu do czasu nie archiwizował, ale nie był to jakiś priorytet. 

A niedawno zakończyła się aukcja Niemczyka, gdzie czujne oko mogło wypatrzeć coś więcej niż tylko popularesy koronne i szwedzkie:

Widzicie gagatka? Ja też widziałem, nawet zastanawiałem się czy nie policytować ale odpuściłem. Nie lubię kupować monet w locie, choć tu cena +/- 17 zł za sztukę jest nad wyraz atrakcyjna. Zwłaszcza, ze jest tam widoczny też rzadszy 1626 z Półkozicem w owalnej tarczy. Ale co ja bym zrobił z resztą? Niby można sprzedać ale mi nie chce się bawić w takie rzeczy. Przy okazji - jeśli czyta to szczęśliwy nabywca to mam prośbę o przesłanie awersu i rewersu tego Transylwańczyka. 

poniedziałek, 22 grudnia 2025

40 lat minęło... (i ten cholerny Facebook)

Tak się stało, że niedawno osiągnąłem wiek "kultowy". Choć do wieku KULTu jeszcze trochę mi brakuje i mam szczerą nadzieję, że Kazik przezwycięży swoje problemy zdrowotne, żebym mógł nadal "gonić" wiek zespołu z Nim jako wokalistą. No ale kilka dni temu z samego rana to nie przeboje KULTu mnie obudziły a piosenka znana chyba wszystkim Polakom.

 

Akurat w moim domu był to serial oglądany na tyle często, że wrył mi się do głowy. Oglądając poczynania inżyniera Karwowskiego jako nawet nie nastolatek próbowałem wyobrazić siebie jako 40-latka. Oczywiście tamte próby zupełnie rozminęły się z obrazem dzisiejszym ale nie mogę narzekać. I chyba pasja do zbierania staroci jest czymś co przetrwało i rozwinęło się finalnie w numizmatykę (monety też zbierałem, ale był to tylko fragment ogólnego "zbieractwa"). Pasja ewoluowała od zbierania wszystkiego co okrągłe i metalowe w jakieś pierwsze konkretne cele, nikła, odradzała się na nowo po X latach. Aż w końcu jakieś 10 lat temu jak wdepnąłem w XVI-XVII (głównie) wiek to siedzę w tym do tej pory. Nie powiem, kusi średniowiecze, kusi starożytna Grecja (Rzym jakoś nie). Ale wiem, że jak wejdę w dany temat to na początku jest fajnie, ale potem zaczynają się łowy na grubego/ładnego zwierza a to już nie są tanie rzeczy... 

Pasja wspierana jest przez moich Najbliższych, którzy nie dość, że mi na to pozwalają, to jeszcze mnie obdarowują takimi "smaczkami". 

 

środa, 17 grudnia 2025

FAŁSZYWY półtorak Jana Kazimierza z 1652 roku

A jednak fałszerze się rozkręcają... 

https://onebid.pl/pl/monety-falszerstwo-jan-ii-kazimierz-poltorak-1652-wilno-698/3145741

Pierwotnie informacja ukazała się na fb Adama bodaj przedwczoraj. Oczywiście godna pochwały jest zarówno postawa domu aukcyjnego jak i Adriana, który wyłapał to fałszerstwo. 

środa, 5 listopada 2025

Okazje są ale trzeba je przypilnować

Toczyła się kiedyś dyskusja nad tzw. "okazjami". Chodziło o sytuację, gdy sprzedający nie wie dokładnie co sprzedaje a kupujący tak i przykładowo sprzedaje się bardzo rzadka moneta, która gdyby była poprawnie opisana, uzyskałaby o wiele wyższą cenę końcową. Oczywiście padały głosy, że to nieuczciwe (zapewne od sprzedających), kupujący zaś bronili się, że nie leży w ich interesie powiadamiania sprzedającego o wszystkim. Wszak wiedza i doświadczenie kosztuje. To tak jakbyście oglądając samochód na parkingu u handlarza wezwali go i powiedzieli, że ten model to jeden z 500 limitowanych egzemplarzy a tym konkretnym jeździł sam Frank Sinatra. I potem spytali o cenę, wiedząc za ile był oferowany. 

Ostatecznie każdy obstaje przy swoim. I tak niedawno podglądałem pewną aukcję. Ktoś wystawił jako zwykłego szaraczka dosyć rzadkie i (co nie mniej ważne) pięknie zachowane tzw. naśladownictwo. A schowało się ono wśród szeregu innych monet. 

wtorek, 14 października 2025

Numizmatyczna alchemia...

Tytułem wstępu: mamy z żoną kilka ulubionych gier planszowych. Można powiedzieć, że w czołówce są Alchemicy. 

https://pelnapara.znadplanszy.pl/2015/04/18/alchemicy-mikstura-planszowej-swiezosci/

Zadanie polega na odkryciu z jakich związków chemicznych (nazwanych tam alchemonami) składają się poszczególne składniki. Tych ostatnich jest osiem (żaba, kurza nóżka, skorpion, etc.) i dla nich przypisywany jest zawsze nowy alchemon - gra się z aplikacją w komórce (choć można też bez ale z aplikacją jest wygodniej), która każdorazowo "losuje" nowe alchemony. Po prostu nigdy nie wiadomo który alchemon przypisany jest do którego składnika. Same alchemony składają się z trzech pojedynczych "atomów", które jeszcze mogą być dodatnie albo ujemne:

https://pelnapara.znadplanszy.pl/2015/04/18/alchemicy-mikstura-planszowej-swiezosci/

Jak już się jest (niemal) pewnym, że odkryło się z jakiego alchemonu składa się np. żaba to można to opublikować. A i można też czyjeś publikacje później podważać, etc. Trzeba też zarabiać, zdobywać punkty prestiżu, testować mikstury na sobie albo na studentach (ktoś chyba chciał zrobić symulację uczelni wyższej xD).

Generalnie zabawa jest przednia, zajmuje zazwyczaj parę godzin. Można się oczywiście też pokłócić ;)

I właśnie taka alchemia jest uprawiana od jakiegoś czasu w odniesieniu do półtoraków z hakami. Dziś przyszła do mnie najnowsza publikacja Dariusza Marzęty:

piątek, 26 września 2025

Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie.

Uszanowanko Kierowniku złoty!


Widziałeś może te poniższe półtoraki? Masz zdjęcia ich drugiej strony? Albo to Ty je kupiłeś? To prześlij proszę na adres: poltorakiblog@gmail.com

https://archiwum.allegro.pl/oferta/poltorak-1619-wilno-zygmunt-iii-rzadki-i5010626629.html

https://archiwum.allegro.pl/oferta/rr-zygmunt-iii-poltorak-1619-wilno-t-15mk-r6-i6101970040.html

https://archiwum.allegro.pl/oferta/poltorak-1619-r-wilno-ladny-rr-i6238114671.html

https://archiwum.allegro.pl/oferta/poltorak-1619-wilno-zygmunt-iii-waza-b-ladny-i6620902827.html

Poza tym oczywiście wszelkie zdjęcia półtoraków litewskich chętnie przyjmę - tych nigdy za dużo, bo w ich opracowaniu jest jeszcze sporo białych plam.


sobota, 20 września 2025

Roszady na podium - prawie-prawie-najdroższy koronny półtorak ZIIIW

Jakiś czas temu popełniłem tekst o najdroższym koronnym* (to ważne, zaraz napiszę dlaczego) półtoraku Zygmunta III Wazy, który patrząc w statystyki bloga ma się całkiem nieźle. Ba, powiedziałbym, że ma się świetnie bo dzierży on palmę najczęściej "czytanego" wpisu na moim blogu xD Właśnie chyba dzięki chwytliwemu tytułowi. Potem są teksty o katalogu z 2019, naśladownictwa, itd...

* Dlaczego ważne, że koronny? Bo półtoraki litewskie rządzą się swoimi prawami (one zawsze są drogie - mniej lub bardziej). Potem można powiedzieć jest Ryga - łącznie z półtorakogroszami z 1616 i 1617, bo rocznik 1620 to już raczej stała średnia cenowa. No a półtoraki Jana Kazimierza i Augusta III, kurlandzkie też nie wliczam do tego "zestawienia" - only ZIIIW. Nie wliczam też imitacji/naśladownictw półtoraka 1628. Za to koronne półtoraki ZIIIW to "masówka", którą kupuje się na kilogramy. Co akurat częściowo jest prawdą, bo na dzisiejszej aukcji Numis Klitończyk spora większość półtoraków się nie sprzedała

Tak więc dziś nastąpiła roszada na podium. Dziś na 3 miejsce wskoczył ten sympatyczny półtoraczek:

https://onebid.pl/pl/monety-zygmunt-iii-waza-poltorak-1616-bydgoszcz-snop-w-owalnej/2975162
 

czwartek, 14 sierpnia 2025

Uwaga! Fals półtoraka 1666

Witam w pełni sezonu ogórkowego. Lato w końcu "rozpieszcza" nas słuszną, jak na tą część roku temperaturą. Cudzysłów bo dla mnie optymalna temperatura to ~ 20 stopni, ale żona niestety nie podziela mojego entuzjazmu do wietrzenia mieszkania, kiedy ona jeszcze chodzi w swetrze. 

Ale, ale. My tu się smażymy jak pangi nad morzem a fałszerze nie próżnują. Pamiętacie jak w kwietniu opisywałem niecodziennego półtoraka "kolekcjonerskiego 1666 z Archaniołem"? Nie zagłębiałem się aż tak bardzo w jego pochodzenie, chyba z uwagi na sam fakt wystąpienia takiego dziwactwa, co podsumowałem chyba wystarczająco:

Jakby nie było - wytwór fantazyjny, na pewno nie XVII-wieczny. Pytanie tylko z jakiej epoki. Sprzedawca sugeruje XIX wiek. Ja takim optymistą bym nie był. 

Jednak nie był to jednostkowy incydent jak z mitycznym półtorakiem z 1629 roku, który też okazał się fałszerstwem na szkodę kolekcjonerów. Otóż rocznik 1666 wrócił, tym razem w "cywilnej" formie. A teraz głos zabiera Adrian Kisiel, bo to on jako pierwszy odkrył to fałszerstwo. 

środa, 6 sierpnia 2025

Prasa walcowa - przykłady problemów i zagadka!

Prasa walcowa - urządzenie, które miało wprowadzić technologię produkcji monet na nowy, wyższy poziom. Ówczesne cacko inżynieryjne, które niestety na dłuższą metę nie "zdało egzaminu". Ale po kolei. 

Jak produkuje się monety? Nie chcę aby ten wpis był baaardzo długi, więc po techniczne aspekty odsyłam m.in. do wykładu profesora Borysa Paszkiewicza:

Temat pras walcowych poruszony został w 44 minucie. Warto zajrzeć też na blog DA Marciniak, gdzie pokazane są zdjęcia oraz zamieszczono opis do nich. Mamy też film z wizyty w muzeum z komentarzem:

Inny film (tylko w języku niemieckim) pokazuje stosowane techniki mennicze w praktyce. Nie mogę jednak udostępnić go jak powyższych z YT, trzeba wejść na TĘ STRONĘ (jeśli ktoś boi się kliknąć w link to może skopiować do przeglądarki tą stronę -> https://pecunia.zaw.uni-heidelberg.de/NumiScience/praegung-mit-dem-taschenwerk). Od ok. 1:40 mamy pokazane jak tworzyło się cany (paski blachy) a od 2:17 mamy pokazany model cywarki/walcarki, czyli urządzenia, które służyło do prasowania blachy na określoną grubość. Na tej samej zasadzie działały prasy walcowe, z tym, że na walcach wyryte były stemple, które odbijały się na pasku blachy. Na filmie dalej mamy wycinanie krążków dursznitem (3:12) a na końcu produkcję monet maszyną zwaną taschenwerk (3:53).

Z literatury odsyłam do "Organizacja mennic i techniki mennicze w Polsce XVI-XVII w" Aleksandra Kuźmina, niestety słabo dostępna. Zostaje polowanie na aukcjach lub wycieczka do większej biblioteki w okolicy.

Jest też np. artykuł "Gobeliusze, Gdańsk, Malbork, Moneta..." na stronie 36 w dostępnym online Przeglądzie Numizmatycznym z 2012 o walcarkach właśnie. Wielki ukłon dla Stowarzyszenia Numizmatyków Profesjonalnych za udostępnienie PN online!

Ciekawy tekst o szelągach malborskich popełnił też Grzegorz Broniszewski na blogu numizmatycznym Dariusza Marzęty

Można też zajrzeć do wątku na Forum TPZN, gdzie dyskutowano na interesujący nas temat (głównie chodziło o trojaki ale maszyna ta sama :).

Oczywiście nie wyczerpuje to literatury ale "na szybko" chyba wystarczy.

sobota, 19 lipca 2025

Allegro, masz Ty w ogóle rozum i godność człowieka?

Nie powiem, żeby mnie ta informacja w jakikolwiek sposób zdziwiła. 


W skrócie - jeśli kiedykolwiek korzystaliście z tego chcąc wyszukać jakieś archiwalne aukcje to od marca 2026 nawet nie próbujcie. Dlaczego? W sumie całkiem nieźle podsumował to Pan Jerzy na swoim blogu. Nie wchodząc w dyskusję z przedstawionymi tam argumentami dodam tylko, że alledrogo "stacza" się z punktu widzenia kolekcjonera cały czas. 

Było caffe allegro, gdzie kolekcjonerzy wymieniali się uwagami, ostrzegali przed fałszerstwami, etc. I co? Zostało zlikwidowane. Ktoś złośliwy może powiedzieć, że szkodziło to sprzedaży a to ona przecież jest podstawą do wyliczania prowizji. 

Potem weszła zmiana zapisu plików graficznych, które bezpośrednio z serwisu można było zapisywać jako .jpg. Zrobiono tak, że zdjęcia nie dało się zapisać inaczej jak stronę internetową na dysku, skąd nijak samego zjęcia wyszukać się nie dało. Specem od technologii nie jestem i ktoś może mi zarzucić, że to jakiś nowy algorytm, czy coś :P

O podwyżkach prowizji za dział "kolekcjonerski" nawet nie wspominam, wiadomo wszystko drożeje. 

Usługa wyszukiwania "wystawione w ostatnich 24h" też poszła pod nóż, ale po głośnych protestach wróciła. Na jakiś czas.

środa, 9 lipca 2025

(k)LIPA (półtoraka też)

W sumie bardzo rzadko odnoszę się do czyichś wpisów w tzw. mediach społecznościowych a jeśli już to przeważnie są to Półtoraki Wazów, gdzie oficjalnie urzęduje Adam Górecki, autor katalogu półtoraków o tej samej nazwie. Coś cicho tam ostatnio jakoś ;)

Ale całkiem niedawno DA Marciniak wrzucił informację o aukcji, na której sprzedawał klipy wydane przez NBP z okazji 10-lecia wprowadzenia nowych monet (po denominacji). Czyli teraz mamy 30-lecie bimetalicznych "złotówek". A pamiętam jak dostawałem 100 000 z Moniuszką czy 500 000 zł z Sienkiewiczem od dziadka czy ciotki na urodziny... Jak ten czas leci. I było się wówczas milionerem ;)

https://www.facebook.com/MarciniakFb

Oczywiście wybuchła wojna polsko-polska o to, że to nie są monety, tylko bezwartościowe medaliki czy żetony, a to, że NGC to ogradował to już wogóle hucpa, kpina i wyciąganie kasy od frajerów.
Tak jakby NGC oceniał tylko jedyne-prawdziwe-monety :P

https://www.ebay.com/itm/265193528031

Sezon ogórkowy... w półtorakach?

Jakiś czas temu czytałem, bodaj na Portalu Numizmatycznym krótki wywiad z Damianem Marciniakiem (mam problem z linkiem, było to 29 maja) odn...