Pokazywanie postów oznaczonych etykietą półtorak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą półtorak. Pokaż wszystkie posty

środa, 27 maja 2026

Fałszywy półtorak litewski z 1652 roku - pełny tekst!!!

Przy okazji krótkiego omówienia nowości wydawniczej ze świata półtoraków wspomniałem o fałszerstwach tych monet, które trochę się rozpleniły. Adrian umieścił pro publico bono swój wpis o fałszywym półtoraku litewskim z 1652 roku na stronie fałszywe monety: 

https://falszywemonety.blogspot.com/2026/05/potorak-1652-wilno.html

 

Tak więc mamy trzeciego (znanego) falsika drobnej (i rzadkiej) monety Jana Kazimierza. Póki co były to: 

Fałszywy półtorak z 1666.

 

Wesoła twórczość pt. "półtorak z archaniołem".

 



Oglądajmy swoje monety. "Nowy"(?) wariant naśladownictwa półtoraka z datą 1622

Niestety ostatnimi czasy mam jeszcze mniej wolnych chwil, kiedy mogę w pełni cieszyć się skromnym zbiorkiem moich monet. Dziś jednak udało się w spokoju usiąść i w spokoju ponapawać starymi i nowymi nabytkami. W moje ręce wpadło też naśladownictwo półtoraka, które już kiedyś przedstawiałem. 

https://onebid.pl/pl/monety-zygmunt-iii-waza-poltorak-bydgoszcz-1622-nasladownictwo/1850852

Moneta niezwykle ciekawa, bo jak pisałem jest to jedno z najlepiej poznanych i opisanych tzw. hetmańskich naśladownictw. Cezary Wolski zarówno w artykule z 2021 roku pt.: "Mennica hetmana Piotra Doroszenki w Lisiance i jej monety" oraz w drugiej edycji swojego katalogu "Miedziane szelągi Jana Kazimierza Wazy z lat 1659-1666" (strona 498) przypisuje tą monetę Doroszence potwierdzając jej klasyfikację wg Nieczytajły i Zamiechowskiego - str. 176 (2016). Nieco szerzej opisałem ją na stronie 30 w rozdziale "Naśladownictwa" w katalogu z 2022 "Półtoraki Wazów".

piątek, 22 maja 2026

(fałszywy?) półtorak litewski 1619 - ględzenie o nim i nie tylko

Jak zapewne niektórzy z Czytelników wiedzą, ostatnio jest moda na łowienie falsyfikatów. To znaczy są ponoć niektórzy, co zajmują się tym zawodowo. Ja, dajmy na to (oraz m.in. Norbert, Adrian albo Grzegorz - że tak z imienia pozwolę sobie wymienić moich znajomych, którzy wyłapali to czy inne fałszerstwo) zajmujemy się tym amatorsko. Siedząc XX lat w danym nominale widzi się trochę więcej i czasem udaje się wyłapać pewne niuanse, które sprawiają, że da się zidentyfikować lewusa. Czasem jest to dziecinnie łatwe, czasem trzeba się naprawdę nagimnastykować. Zależy od zdolności fałszerza. 

Ale jest "firma" (cudzysłów bo nikt jej regonu czy NIPu nie zna), która mieni się jako "labolatorium" (tak było w oryginale w wypowiedzi jednego z najbardziej zagorzałych fanów tego labu ;), które zawodowo (czyli za kasę i to niemałą) zajmuje się oceną oryginalności przedmiotów. Nie mam zamiaru przytaczać tu żadnych linków bo jest to temat niczym z przysłowiowego gówna trafiającego w wentylator. 

Dlaczego zatem o tym wspominam? Z prostej przyczyny. Jako amator interesujący się falsami (tymi z epoki i tymi aktualnymi - na szkodę kolekcjonerów) jest mi bardzo na rękę, aby wiedzieć czy dana moneta falsem jest czy nie. Człowiek świadomy, posiadający wiedzę jest uzbrojony. Z założenia szczytna idea została jednak wypaczona aż do obrzydliwości. Celem jest jakoby zmuszenie (ciekawe jak?) domów aukcych, aby te weryfikowały w laboratoriach (ciekawe jakich?) oferowane walory. Z bełkotu na tej stronie da się wywnioskować, że ma to uzdrowić polską numizmatykę, gdzie (w zależności od widzimisię tam piszących) od 1/3 do ponad 90% oferowanych monet to fałszerstwa. I teraz dodajmy dwa do dwóch i zadajmy sobie pytanie komu by zależało aby nakręcić panikę na rynku numizmatów? Aby zarówno nowi jak i starzy kupujący zaczęli bać się kupować monety "nieprzebadane"? Ba! Wręcz wymagać od domów aukcyjnych "certyfikatu", gdzie ładnie będzie opisane, że np.: "nie ma śladów manipulacji w tle, powierzchnia wykazuje cechy bicia, skład pierwiastkowy patyny typowy dla monet XVwiecznych...". Ktoś pamięta film "Wilk z Wall Street", gdzie Brad (Jon Bernthal - dla ułatwienia serialowy Punisher) pokazuje w knajpie jak sprzedać długopis? Trzeba stworzyć popyt a pojawi się podaż. Narazie mamy próbę (niezmiernie chamską) wywołania popytu. 

Ale w sumie to miało być o półtoraku litewskim. No to będzie. Bo okazuje się, że i on ma trochę wspólnego z tym co napisałem. Oto ten "brzydal":

wtorek, 14 kwietnia 2026

Wizyta w Warszawie - wykład w PTNoW + zagadka

Szybka podróż tam i z powrotem. 

Niemal jak rok temu do i z Warszawy. Może się okaże, że będzie to nowa, świecka tradycja... Pożyjemy, zobaczymy. 

Na początku pozytywnie nastroiła mnie lokalizacja mojego noclegu:


Pogadać z Zygmuntem przy piwie, rzecz niezwykle kusząca. Jednak to jeszcze południa nie ma. Apage!

Szybko okazało się, że coś jest na rzeczy.

 

poniedziałek, 19 stycznia 2026

Półtoraki siedmiogrodzkie

Półtoraki miały swoje "pięć minut". Oczywiście nie dorównały popularnością np. trojakom, no ale były bite raptem przez kilkanaście lat w kilku mennicach. Ciekawe, czy decydując się na ich wprowadzenie w 1614 roku ktokolwiek przypuszczał, że nominał ten rozleje się na całą Rzeczpospolitą a nawet opuści jej granice i będzie trwał jako naśladownictwa na północy, wschodzie i południu? Oczywiście sam polski półtorak nie jest oryginalną monetą, bo też był naśladownictwem monet niemieckich, ale nie będziemy się teraz w to zagłębiać. 

Ostatnio na aukcji PDA sypnęło półtorakami transylwańskimi.

 

Niby pięć sztuk ale ile ich się widzi na aukcjach? Zazwyczaj jedna-dwie monety to maks. Co prawda żadnej nie kupiłem ale temat zaczął za mną chodzić. Nie, powiem, żebym wcześniej tych monet sobie od czasu do czasu nie archiwizował, ale nie był to jakiś priorytet. 

A niedawno zakończyła się aukcja Niemczyka, gdzie czujne oko mogło wypatrzeć coś więcej niż tylko popularesy koronne i szwedzkie:

Widzicie gagatka? Ja też widziałem, nawet zastanawiałem się czy nie policytować ale odpuściłem. Nie lubię kupować monet w locie, choć tu cena +/- 17 zł za sztukę jest nad wyraz atrakcyjna. Zwłaszcza, ze jest tam widoczny też rzadszy 1626 z Półkozicem w owalnej tarczy. Ale co ja bym zrobił z resztą? Niby można sprzedać ale mi nie chce się bawić w takie rzeczy. Przy okazji - jeśli czyta to szczęśliwy nabywca to mam prośbę o przesłanie awersu i rewersu tego Transylwańczyka. 

środa, 17 grudnia 2025

FAŁSZYWY półtorak Jana Kazimierza z 1652 roku

A jednak fałszerze się rozkręcają... 

https://onebid.pl/pl/monety-falszerstwo-jan-ii-kazimierz-poltorak-1652-wilno-698/3145741

Pierwotnie informacja ukazała się na fb Adama bodaj przedwczoraj. Oczywiście godna pochwały jest zarówno postawa domu aukcyjnego jak i Adriana, który wyłapał to fałszerstwo. 

piątek, 26 września 2025

Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie.

Uszanowanko Kierowniku złoty!


Widziałeś może te poniższe półtoraki? Masz zdjęcia ich drugiej strony? Albo to Ty je kupiłeś? To prześlij proszę na adres: poltorakiblog@gmail.com

https://archiwum.allegro.pl/oferta/poltorak-1619-wilno-zygmunt-iii-rzadki-i5010626629.html

https://archiwum.allegro.pl/oferta/rr-zygmunt-iii-poltorak-1619-wilno-t-15mk-r6-i6101970040.html

https://archiwum.allegro.pl/oferta/poltorak-1619-r-wilno-ladny-rr-i6238114671.html

https://archiwum.allegro.pl/oferta/poltorak-1619-wilno-zygmunt-iii-waza-b-ladny-i6620902827.html

Poza tym oczywiście wszelkie zdjęcia półtoraków litewskich chętnie przyjmę - tych nigdy za dużo, bo w ich opracowaniu jest jeszcze sporo białych plam.


czwartek, 14 sierpnia 2025

Uwaga! Fals półtoraka 1666

Witam w pełni sezonu ogórkowego. Lato w końcu "rozpieszcza" nas słuszną, jak na tą część roku temperaturą. Cudzysłów bo dla mnie optymalna temperatura to ~ 20 stopni, ale żona niestety nie podziela mojego entuzjazmu do wietrzenia mieszkania, kiedy ona jeszcze chodzi w swetrze. 

Ale, ale. My tu się smażymy jak pangi nad morzem a fałszerze nie próżnują. Pamiętacie jak w kwietniu opisywałem niecodziennego półtoraka "kolekcjonerskiego 1666 z Archaniołem"? Nie zagłębiałem się aż tak bardzo w jego pochodzenie, chyba z uwagi na sam fakt wystąpienia takiego dziwactwa, co podsumowałem chyba wystarczająco:

Jakby nie było - wytwór fantazyjny, na pewno nie XVII-wieczny. Pytanie tylko z jakiej epoki. Sprzedawca sugeruje XIX wiek. Ja takim optymistą bym nie był. 

Jednak nie był to jednostkowy incydent jak z mitycznym półtorakiem z 1629 roku, który też okazał się fałszerstwem na szkodę kolekcjonerów. Otóż rocznik 1666 wrócił, tym razem w "cywilnej" formie. A teraz głos zabiera Adrian Kisiel, bo to on jako pierwszy odkrył to fałszerstwo. 

środa, 6 sierpnia 2025

Prasa walcowa - przykłady problemów i zagadka!

Prasa walcowa - urządzenie, które miało wprowadzić technologię produkcji monet na nowy, wyższy poziom. Ówczesne cacko inżynieryjne, które niestety na dłuższą metę nie "zdało egzaminu". Ale po kolei. 

Jak produkuje się monety? Nie chcę aby ten wpis był baaardzo długi, więc po techniczne aspekty odsyłam m.in. do wykładu profesora Borysa Paszkiewicza:

Temat pras walcowych poruszony został w 44 minucie. Warto zajrzeć też na blog DA Marciniak, gdzie pokazane są zdjęcia oraz zamieszczono opis do nich. Mamy też film z wizyty w muzeum z komentarzem:

Inny film (tylko w języku niemieckim) pokazuje stosowane techniki mennicze w praktyce. Nie mogę jednak udostępnić go jak powyższych z YT, trzeba wejść na TĘ STRONĘ (jeśli ktoś boi się kliknąć w link to może skopiować do przeglądarki tą stronę -> https://pecunia.zaw.uni-heidelberg.de/NumiScience/praegung-mit-dem-taschenwerk). Od ok. 1:40 mamy pokazane jak tworzyło się cany (paski blachy) a od 2:17 mamy pokazany model cywarki/walcarki, czyli urządzenia, które służyło do prasowania blachy na określoną grubość. Na tej samej zasadzie działały prasy walcowe, z tym, że na walcach wyryte były stemple, które odbijały się na pasku blachy. Na filmie dalej mamy wycinanie krążków dursznitem (3:12) a na końcu produkcję monet maszyną zwaną taschenwerk (3:53).

Z literatury odsyłam do "Organizacja mennic i techniki mennicze w Polsce XVI-XVII w" Aleksandra Kuźmina, niestety słabo dostępna. Zostaje polowanie na aukcjach lub wycieczka do większej biblioteki w okolicy.

Jest też np. artykuł "Gobeliusze, Gdańsk, Malbork, Moneta..." na stronie 36 w dostępnym online Przeglądzie Numizmatycznym z 2012 o walcarkach właśnie. Wielki ukłon dla Stowarzyszenia Numizmatyków Profesjonalnych za udostępnienie PN online!

Ciekawy tekst o szelągach malborskich popełnił też Grzegorz Broniszewski na blogu numizmatycznym Dariusza Marzęty. 

Można też zajrzeć do wątku na Forum TPZN, gdzie dyskutowano na interesujący nas temat (głównie chodziło o trojaki ale maszyna ta sama :).

Oczywiście nie wyczerpuje to literatury ale "na szybko" chyba wystarczy.

sobota, 19 lipca 2025

Allegro, masz Ty w ogóle rozum i godność człowieka?

Nie powiem, żeby mnie ta informacja w jakikolwiek sposób zdziwiła. 


W skrócie - jeśli kiedykolwiek korzystaliście z tego chcąc wyszukać jakieś archiwalne aukcje to od marca 2026 nawet nie próbujcie. Dlaczego? W sumie całkiem nieźle podsumował to Pan Jerzy na swoim blogu. Nie wchodząc w dyskusję z przedstawionymi tam argumentami dodam tylko, że alledrogo "stacza" się z punktu widzenia kolekcjonera cały czas. 

Było caffe allegro, gdzie kolekcjonerzy wymieniali się uwagami, ostrzegali przed fałszerstwami, etc. I co? Zostało zlikwidowane. Ktoś złośliwy może powiedzieć, że szkodziło to sprzedaży a to ona przecież jest podstawą do wyliczania prowizji. 

Potem weszła zmiana zapisu plików graficznych, które bezpośrednio z serwisu można było zapisywać jako .jpg. Zrobiono tak, że zdjęcia nie dało się zapisać inaczej jak stronę internetową na dysku, skąd nijak samego zjęcia wyszukać się nie dało. Specem od technologii nie jestem i ktoś może mi zarzucić, że to jakiś nowy algorytm, czy coś :P

O podwyżkach prowizji za dział "kolekcjonerski" nawet nie wspominam, wiadomo wszystko drożeje. 

Usługa wyszukiwania "wystawione w ostatnich 24h" też poszła pod nóż, ale po głośnych protestach wróciła. Na jakiś czas.

środa, 9 lipca 2025

(k)LIPA (półtoraka też)

W sumie bardzo rzadko odnoszę się do czyichś wpisów w tzw. mediach społecznościowych a jeśli już to przeważnie są to Półtoraki Wazów, gdzie oficjalnie urzęduje Adam Górecki, autor katalogu półtoraków o tej samej nazwie. Coś cicho tam ostatnio jakoś ;)

Ale całkiem niedawno DA Marciniak wrzucił informację o aukcji, na której sprzedawał klipy wydane przez NBP z okazji 10-lecia wprowadzenia nowych monet (po denominacji). Czyli teraz mamy 30-lecie bimetalicznych "złotówek". A pamiętam jak dostawałem 100 000 z Moniuszką czy 500 000 zł z Sienkiewiczem od dziadka czy ciotki na urodziny... Jak ten czas leci. I było się wówczas milionerem ;)

https://www.facebook.com/MarciniakFb

Oczywiście wybuchła wojna polsko-polska o to, że to nie są monety, tylko bezwartościowe medaliki czy żetony, a to, że NGC to ogradował to już wogóle hucpa, kpina i wyciąganie kasy od frajerów.
Tak jakby NGC oceniał tylko jedyne-prawdziwe-monety :P

https://www.ebay.com/itm/265193528031

sobota, 5 lipca 2025

Półtoraki, orty, grosze, szelągi... tyle podobieństw!

Temat na podobny wpis chodził za mną od baaardzo dawna. Kolekcjonując monety mamy (przynajmniej ja mam, choć nie uważam się za indywiduum w tym temacie ;D) w zwyczaju katalogować je. Tu grosz, tu półtorak, etc. Rok taki, mennica taka. Wszystko ładnie poukładane na tackach, w kopertkach. Ale jak się je powyciąga i poukłada obok siebie wychodzą ciekawe rzeczy :)

Ostatni temat dotyczył podobieństw w szelągach i (najprawdopodobniej) pierwszym półtorakiem. Jednak to tylko liźnięcie tematu. 

Wspomniane szelągi jak widać mają jeszcze trochę innych cech wspólnych z półtorakami:


Korona, Snopek. Żeby tylko to. 

W 1620 roku w Bydgoszczy zaczyna się bicie ortów. I pojawia się wspólny kartusz z herbem Sas:

piątek, 7 lutego 2025

"Rzadkość" monet (półtoraków) c.d.

Dziś znów o rzadkości monet, czyli przede wszystkim półtoraków. 

Zacznijmy od podstaw. Wyjaśnijmy sobie co to jest TYP, ODMIANA, WARIANT:

Typ: monety o tym samym nominale, z ta sama data, emitowane przez tego samego władcę,
Odmiana: monety wybite w tej samej mennicy, z tymi samymi typami rysunku* (wizerunek lub inicjały króla, herby państwa, napisy**, znaki mennicze, znaki mincerskie, herb podskarbiego)
Wariant, (Wariant stempla): monety bite ta sama para stempli, napisy**, interpunkcja i znaki interpunkcyjne wszystkie takie same.

*różnice w rysunku jak duża głowa/mała głowa, lekko zbrojna pogoń/ciężko zbrojna pogoń nie są wyznacznikami odmiany lecz wariantu
**różnice napisów jak np. "L", "LI" oraz "LIT" nie są wyznacznikami odmiany lecz wariantu
Za TPZN albo jeśli ktoś chce to Dariusz Marzeta też to wytłumaczył. 

Oczywiście to nie są sztywne definicje ale w większości oddają to co ja stosuję w podziale monet. 
I tak najbardziej pożądane są typy. Przynajmniej na początku. Bo zazwyczaj w półtorakach da się je zdobyć w jako-takim czasie. No, może poza Wilnem 1620 - taki wyjątek od reguły.
Odmiany potrafią być już wyzwaniem, zaś warianty to zabawa dla wytrwałych. 

No i my dziś o wariantach ciut sobie opowiemy. Ostatnio mało spływa do mnie stricte półtoraków Zygmunta. No bo albo to jakiś tam wariant, na który mi szkoda zachodu albo odmiana kosztująca krocie i w efekcie odpuszczam aukcję bo nie chcę wydawać majątku. Może trafi się drugi raz za rok, może za dwa lata. Oczywiście w niektórych przypadkach można czekać i czekać a stracona szansa się nie powtórzy. Aż mnie otrzepuje, gdy pomyślę sobie, że zastanawiałem się czy przebić (w przeliczeniu ok. 90-100zł) tą monetę:

https://poltoraki.blogspot.com/2019/10/potorak-z-hakami-z-1617-nie-1618-roku.html

No ale wtedy byłem na cenzurowanym po ostatnim (bardzo kosztownym) zakupie i bałem się rozdrażnić żonę. A jak dotąd, po prawie 8 latach od zakupu takiego "prawie 1618" nie spotkałem. 

piątek, 29 listopada 2024

Jabłko warte każdych pieniędzy (mini przegląd aukcyjny)

W odniesieniu do postu Adama szybki wpis o jabłkach, czy może jednym konkretnym jabłku z rocznika 1618, wybitego z tego co nam wiadomo w Bydgoszczy. 

Niedawno czeski dom aukcyjny KM NUMIS wystawił przekrojową ofertę monet (i nie tylko). Polski akcent był dosyć skromny, bo liczył ~50 pozycji (spośród >2000 sprzedawanych przez 3 dni). Najdroższy był talar z 1628, który sprzedał się za ponad 8600 zł (z opłatami). Było aż pięć 3-krajacarówek ze wszystkich lat (1615-1618) bitych w Krakowie właśnie na "rynek" śląski. Widać nawet przyjęły się, choć nie z takim przytupem jak półtoraki, które emitowano niemal dziesięć lat dłużej (i w ogromnych nakładach). No i były trzy pozycje z półtorakami. Pierwsze poszły w cenach bardzo okazyjnych:

Lot 1615, 1617 i 1619 - 82 zł (z opłatami). 

Ostatni rocznik mennicy hakowej 1618 - 127 zł (z opłatami).

Na polskich aukcjach pewnie poszły by ze 2x drożej. Za to bank rozbił ostatni locik, który jeszcze przed aukcją był podbity przez 4 licytujących do prawie 550 złotych. Okazało się, że cena końcowa została podniesiona do 1618 (bardzo adekwatna liczna :) złotych - bez opłat. Z młotkowym robi się już blisko 2k:

https://onebid.pl/pl/monety-polska-zygmunt-iii-waza-poltorak-1618-1619-bydgoszcz/2495942

 

wtorek, 12 listopada 2024

Grading (nie tylko półtoraków) NGC - jak łatwo otworzyć slab

 Dziś nowość! Wideoblog :D Ale proszę się nie przyzwyczajać, raczej potraktować jako wyjątek.

Aż zacząłem się zastanawiać, czy sam nie dostałem jakiegoś "spreparowanego" slabu. Niby bez sensu bo moneta warta niewiele ale skoro się tak łatwiutko otworzył...
Ale jednak "oryginał" http://www.ngccoin.com/certlookup/6641245-047/58/


poniedziałek, 26 sierpnia 2024

Ach te monety, człek by je łyżkami... jadł?

Może nie jadł, choć jeśli już chcemy zagłębiać się w szczegóły to historia zna przypadki połykania monet. Dosyć obrazowo opisywał to Jan Chryzostom Pasek w swoich "Pamiętnikach":

Rok 1656; https://wolnelektury.pl/media/book/pdf/pamietniki.pdf

Oczywiście mowa o monetach złotych, które:

a) miały większą wartość i były mniejsze od srebrnych

b) złoto można było dosyć łatwo wygiąć, co zapewne ułatwiało proces "tezauryzacji" (czyżby stąd sporo giętych dukatów na aukcjach?).

https://wcn.pl/auctions/32/394?page=20

Ok, zmieńmy może jednak temat. Tytuł wpisu jakoś tak mi się sam ułożył, a skojarzenia podsunęły ciąg dalszy. W każdym bądź razie...

 

czwartek, 11 stycznia 2024

Półtorakogrosze cd.

Jak widać odgrzewam stare kotlety. Ale spokojnie, parę tematów czeka aż się przegryzie to będzie coś nowego :) 

W czerwcu zeszłego roku opisałem przypadki przebijania groszy na półtoraki. W poprzednim wpisie również do tego się odniosłem bo omawiałem katalog Pana Vdovenko, gdzie pod numerem 56 widniała monetka, którą wstępnie można zaliczyć do tzn. naśladownictw. 

https://poltoraki.blogspot.com/2023/06/potorakogrosze.html


czwartek, 29 czerwca 2023

Półtorakogrosze

Mała aktualizacja na dole.

Znów zakręcimy się przy fałszerstwach w wykorzystaniem oryginalnych monet... tylko fałszerstwach z epoki. 


Jakiś czas temu pokrótce wspominałem o fałszerstwach z epoki. Na końcu przytoczyłem informację, że:

Znamy za to historię z Cieszyna, gdzie ponoć krakowskie grosze były przekuwane na półtoraki. Przykład cieszyńskiego półtoraka, na którym pod popiersiem Adama Wacława widać pierwotny stempel starszej legendy „SIGIII... DGREXPOLM.D.L", a więc oznaczenie grosza polskiego, zachował się np. w gabinecie numizmatycznym w Wiedniu. 

Cytat pochodzi ze strony miasta Cieszyna (https://visitcieszyn.com), która powołuje się na publikację Janusza Spyry "Moneta w dawnym Cieszynie".
 
Do zdjęcia w/w monety, która znajdować ma się we Wiedniu dotrzeć mi się nie udało. Dotarłem za to (prawdopodobnie) do jej siostry (TEJ trzykrajcarówki :). 
https://onebid.pl/pl/monety-3-krajcary-1609-cieszyn-aw-popiersie-ksiecia-zwroco/693045

 

sobota, 15 kwietnia 2023

Półtorak z 1629 roku! UWAGA FAŁSZERSTWO!!!

 Na dole jest aktualizacja (vol 2) - jest to FAŁSZERSTWO na szkodę kolekcjonerów!

W skrócie: w 1627 roku decyzją sejmową zakazano wybijania drobnych nominałów z uwagi na ich deprecjację. Stan ten trwał niemal ćwierć wieku. Ale autorzy katalogów wykazują obecność np. półtoraków z datą >1627. Tłumaczą to m.in. nielegalnymi działaniami mennic, które wprowadzając do obiegu monetę wybijaną poniżej zaleceń ordynacji różnicę w srebrze zgarniają dla siebie. O ile w przypadku takich np. trojaków, które były wybijane w licznych mennicach takie zadanie byłoby logiczne i dochodowe z uwagi na utrudnione dotarcie do potencjalnego nieuczciwego zarządcy, to w przypadku półtoraków mamy do czynienia tylko i wyłącznie z mennicą w Bydgoszczy. Zatem, gdyby ktoś zechciał wybijać sobie dla własnego zysku półtoraki z datą 1628 czy 1629 szybko po wykryciu tego procederu zwiedzałby lochy. Czemu np. nie wybijać monet z datą nie 1628/9 a np. 1618/19? Jedyne co to trzeba by zmienić herb podskarbiego no i zmienić jedną liczbę daty. Dla ogarniętego rzemieślnika nie powinno to być trudne. 

Ok, ale półtoraki z taką datą występują. Sęk w tym, że zdecydowana większość datowanych na 1628-9 monet to fałszerstwa z epoki na szkodę emitenta. Znacznie skromniejsza grupka to tzw. naśladownictwa/imitacje przypisane hetmanom, którzy wybijali w Ukrainie pieniądz popularny na tych terenach aby móc opłacać swoje wydatki. Teoretycznie monety te były wysokiej klasy jeśli chodzi o jakość wykonania, oraz musiały zawierać jakąś ilość srebra aby móc je puścić w obieg. Obecnie najpopularniejszymi naśladownictwami są "półtoraki" z 1625 roku, lecz znane są też z 1628 roku, które są imitacją nie wykazujących cech oryginalnych półtoraków. Co do 1629 roku póki co była cisza. Do teraz...

Dziś na aukcji NumEduX sprzedał się za niemałe pieniądze półtorak, który fałszerstwem ani naśladownictwem raczej nie jest:

Fot. Krzysztof Łukasik, NumEduX
 

sobota, 1 maja 2021

1624 z Półkozicem - kolejny, q...a "ónikat"

"Tyszkiewicz nie notuje", "Kopicki R8", "MONETA JEST EKSTREMALNIE RZADKA TYPOLOGICZNIE" tego typu frazesy można przeczytać w opisie najbliżeszej auckji WDA.
Ojej tylko, że to NIE jest ODMINANA tylko BŁĄD (tzw. przebitka daty z 1624 na 1625), o czym zresztą niejeden raz pisałem, choćby ostatnio tu. 
Co prawda zazwyczaj robię zestawienia "poaukcyjne" ale teraz jakoś specjalnie nic ma nic ciekawego a nadarza się okazja, żeby wyszydzić kolejnego rekina biznesu. WDA od zawsze ma łatkę "Janusza biznesu". U niego co trzecia moneta jest nienotowana, nowa odmiana, etc. Oczywiście to lep na muchy, jak widać nader skuteczny bo ceny nieraz są dziwnie wysokie. Dziwne jest też to, że często "jakoby sprzedane" monety poniżej estymacji wystawiane są za +/- rok z TYM SAMYM OPISEM I TYMI SAMYMI ZDJĘCIAMI ale już z innymi cenami startowymi. Ciekawe, że firma, która ponoć jest w czołówce firm numizmatycznych pamięta, że dana moneta była sprzedana np. rok czy półtora temu i umieszczę te same opisy i zdjęcia zamiast zrobić nowe. No ok, może pamięta bo to samo pisali 5 lat temu na swojej aukcji odnośnie tego samego typu monety ;)
Dziś też pamięta, że monetę z Półkozicem z 1624 roku. Och, ach, R8! Tyszkiewicz nie notuje! Jak się okazuje to DZIESIĄTA sztuka jaka jest notowana na rynku! A ile jeszcze się znajduje gdzieś w skarbach czy piwnicach muzeów???
Czerwonym kolorem zaznaczyłem tę monetę, która jest wystawiana aktualnie przez WDA a została wcześniej sprzedana w październiku 2018 roku. Tak więc powodzenia w licytowaniu pozycji R8 ;)

W tak zwanym międzyczasie pojawiła się jedenasta sztuka tej odmiany. I póki co wisi sobie, bo nikt nie chce za nią dać ~150$ :D A "ónikat" na WDA sprzedał się za ponad 4000 złotych. Cóż... pogratulować sprzedającemu, bo kupujący raczej nie "zniżył" się do odwiedzenia tego bloga ;) A tu wiedza dostępna za darmo, nie trzeba płacić nikomu od niej sutej prowizji :)
Poniżej wspomniana monetka:

Kolejny update. Jesienią stałem się posiadaczem przebitki 1624/25 z Półkozicem:
https://onebid.pl/pl/monety-zygmunt-iii-waza-poltorak-bydgoszcz-1625-polkozic-przebitka-z-1624/1004001

Jak widać sprzedający wykazał się profesjonalizmem i nie snuł bajeczek o R8, niespotykanej "odmianie", przewidzeniach Tyszkiewicza, tylko rzetelnie opisał monetę. Można? Można. No i cena tylko trzycyfrowa... Tak więc to już dwunasta znana sztuka? 
Ale w WDA by to nie przeszło :P Tam płynie WoDA na młyn numizmatycznych bajkopisarzy...

Koniec wakacji

Ach, sezon urlopowy, oderwanie od codziennego kołowrotu, ciepła pogoda, nocne słuchanie świerszczy, wycieczki... Właśnie to się skończyło. J...