Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Katalog półtoraków. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Katalog półtoraków. Pokaż wszystkie posty

piątek, 15 kwietnia 2022

PÓŁTORAKI WAZÓW (2022) - edycja autorska

Niedawno ukazała się drukiem edycja autorska PÓŁTORAKÓW WAZÓW autorstwa znanego wszystkim Adama Góreckiego i raczej mało znanej persony (jeśli wogóle) Sławomira Dudka. 



Ten "drugi"...
Aż tak fotogeniczny nie jestem

...to właśnie ja. 


Nie, żebym miał kompleksy, w końcu moje zainteresowania półtorakami (i wogóle "dawną" numizmatyką) liczą się w... 6-7 latach? Coś około tego. Zanim odkryłem forum TPZN interesowałem się II RP. Między innymi. Adam (zbieżność imion z bohaterem komedii Koterskiego zupełnie przypakowa ;) zaś już grubo ponad 10 lat temu założył wątek półtorakowy, w wyniku czego "narodził" się katalog. Najpierw dystrybuowany w wersji elektronicznej. 
Najstarszą wersję mam z 2016 - 3.4 :) 


Zresztą katalog (najpierw na forum TPZN) na samym początku prężnie się rozwijał bo sporej grupie osób spodobał się pomysł Adama na taką formę posegregowania tego "popularnego" nominału. Świadczy o tym choćby liczba wpisów (nie zawsze merytorycznych, nie wymagajmy za dużo ;) w tym temacie. Wątek zdobył niewielką rzeszę fanów, którzy co rusz udzielali się, publikowali zdjęcia swoich nabytków... 
W tak zwanym międzyczasie ni z gruszki ni z pietruszki w 2016 roku pojawił się drukowany katalog kolegów Ukraińców. Trochę on namieszał, sporo pokazał nowego. Były ostre dyskusje czy ten katalog nadaje się do wykorzystania jako "katalog aukcyjny". Jako, że nie przebierałem w słowach i byłem pewny swego trochę dosadnie wypowiedziałem niektóre zdania. Było to m.in. powodem odejścia z forum Tomasza Poniewierki, którego osobiście darzę szacunkiem za to co udało mu się osiągnąć w groszach Zygmunta III Wazy. Cóż, nadal nie uważam katalogu naszych wschodnich sąsiadów za udany ale niesmak pozostał. Ot, "błędy młodości". 
W 2019 roku recenzowałem wydanie pierwszego, polskiego katalogu półtoraków Zygmunta III Wazy. Recenzowałem przy pokalu wypełnionym Komesem potrójnym zlotym, takoż i dziś ten trunek zawitał na mój stół. Tylko nie w pokalu a kuflu. Tradycja musi być. Jednakże tamta recenzja była trochę hurraoptymistyczna. Z biegiem czasu poznajdywałem błędy, ale mimo wszystko można było powiedzieć, że tamten katalog był i dla ludu i dla domów aukcyjnych.
Aktualnie nie mogę recenzować katalogu, bo jestem jego współautorem. Z mojej strony mogę zachęcić opisem produkcji półtoraków,

ich destruktów, oraz rozwinięciem moich wywodów, na temat naśladownictw (cz I, cz II), 


Dalej mamy część katalogową, gdzie może znajdą się zdjęcia Waszych monet? 


Katalog liczy sobie prawie 300 stron, ma twardą oprawę, czarno-białe zdjęcia. Nakład to 100 sztuk. Kupić można na Allegro (kup teraz) lub bezpośrednio u Adama na pejdżu PÓŁTORAKI WAZÓW. Cena ~180 zł, choć czasem Adam rzuca coś na Allegro więc można ciut taniej :) 

Słówno na koniec. Od siebie powiem tak: uważałem, że: "Jak robić coś to porządnie, spiąć się, nie wyspać przez miesiąc ale dokończyć robotę. Nie wracać potem do tego, bo robota niedokończona to robota, na którą potrzeba dwa razy tyle czasu." 
W przypadku dajmy na to robionej szafy zgadzam się. Jednak w przypadku półtoraków? Nie, to nie jest tak, że można "odwiesić płaszcz na haku" i jest zrobione. Tu praktycznie nie wiadomo kiedy pojawi się nowa odmiana, która rozwali nam cały system (narazie jeszcze taka się nie pojawiła ale spokojnie, dopiero kilkanaście dni upłynęło od premiery najnowszej edycji katalogu). Nie znamy miejsca bicia monet z hakami! Nie znamy nazwiska mincerza, którego haki widnieą na monetach z lat 1614-1618... Już nawet w przypadku boratynek wiadomo więcej niż w półtorakach. Nie znamy źródła "nielegalnych" półtoraków. W przypadku np. boratynek sporo wiadomo o Suczawie, Lisiance etc. W przypadku półtoraków? Są to domysły, poszlaki. Nieraz uda się je dopasować jak w przypadku naśladownictwa półtoraka z datą 1622 przez Cezarego Wolskiego
Ale i tak to żmudny proces... 
Mam nadzieję, że publikacja p. Cezarego oraz Grzegorza (w przygotowaniu ;) już niedługo ukażą się drukiem i będzie można pomyśleć co dalej. 

Pozdrawiam
Sławek

środa, 16 października 2019

Literatura półtorakowa + RECENZJA katalogu "Półtoraki Wazów" Adama Góreckiego

Witam

W pierwszym poście wspominałem o "wrzuceniu" tutaj tego, co już kiedyś napisałem ale stwierdziłem, że po co mnożyć byty ponad miarę... 
Dlatego po prostu umieszczam linki do obszerniejszego tekstu, gdzie opisałem genezę powstania półtoraków w mniej więcej (chyba jednak wyszło więcej :P ) zwięzłych słowach:

Natomiast część druga to już OMÓWIENIE LITERATURY, która jest niezbędna każdemu szanującemu się kolekcjonerowi.

W nawiązaniu do 2 tematu chciałbym przywołać wydarzenie, które miało miejsce 7.10.2019 na Zamku Królewskim w Warszawie. Tak, odbyła się wówczas 9 aukcja GNDM ale również premiera nowego* katalogu Adama Góreckiego "Półtoraki Wazów" w wersji papierowej. 
* - katalog Adama powstaje już od niemal 10 lat na forum TPZN i był udostępniany w formie elektronicznej. Został przyjęty przez największe firmy numizmatyczne w kraju, jak WCN, GNDM, Niemczyk ale nie ma mowy o jakimś "nowym" katalogu. Co najwyżej "udoskonalonym" ;) Tak gwoli ścisłości. Ale nie można mu odmówić tytułu "PIERWSZEGO POLSKIEGO KATALOGU PÓŁTORAKÓW" w wersji drukowanej oczywiście.
Poniżej mini-recenzja (mając na uwadze moją zdolność do wodolejstwa starałem się zebrać najważniejsze fakty).
Półtoraki Wazów - Adam Górecki 2019

Katalog liczy 208 stron i jak widać posiada miękką okładkę. Jest to i wada i zaleta. Okładka przy dłuższym używaniu może trochę się "wymiętosić" ale za to cena jest niezwykle przystępna. Za katalog z przesyłką możemy zapłacić cenę 2-cyfrową, co - proszę mieć to na uwadze - przy bardzo niskim nakładzie nie jest aż takie łatwe do uzyskania, gdy publikuje się własnym sumptem. 

Estetyka - niby nie jest to najważniejsza rzecz, na którą powinno się zwracać uwagę w tego typu opracowaniach ale jako pierwsza rzuca się w oczy. Tutaj wielki plus dla autora. W porównaniu do wersji elektronicznej pojawiły się większe, czytelniejsze zdjęcia półtoraków. Spokojnie można dostrzec wszystkie szczegóły monety - oczywiście jeżeli pozyskane przez autora zdjęcia są dobrej jakości. W przypadku b.rzadkich monet czasem odnotowanych w 1-2 egzemplarzach czasem ciężko o czytelne zdjęcie. No ale to chyba rzecz wiadoma. 
Dodatkowo na plus należy wspomnieć o wyszczególnionych cechach charakterystycznych dla każdej mennicy i rocznika czyli jabłek królewskich i koron nad tarczą herbową z Orłami, Pogonią oraz Snopkiem. Fajna sprawa co nie? ;) 
Właściwie to cichcem przeszliśmy do części merytorycznej - ta też stoi na wysokim poziomie. Autor omówił historię półtoraków Wazów od początku do (niemal) końca. Z tego co wiem niektórzy mają na ten temat inne zdanie ale poczekamy na premierę (w tym przypadku e-wersji) katalogu Cezarego Chełchowskiego ale jest to rzecz naturalna przy nominale tak "tajemniczym".
Autor w przeciwieństwie do katalogu Nieczytajły zrezygnował tutaj (są drobne wyjątki) z klasyfikowania monet pod względem interpunkcji. Wiem, że tam to jest istna katorga, gorsza czasem niż VIII (tak to by pasowało) krąg piekła Dantego:

Kropka MONE kropka - jest - NO gwiazdka - jest - (SAS) gwiazdka - jest - REG kropka - jest - POLO gwiazdka - jest! Udało się! Teraz awers...
kropka - jest - SIGI dwukropek - jest - 3 dwukropek - jest -  D dwukropek - jest - G kropka - jest - [3] REX dwukropek.... SZLAG!!! Jaki dwukropek? Ja mam tu jedną kropkę a właściwie gwiazdkę. Nie ma wersji z gwiazdką?!?!!! AAAARRGHHHhhhrrr!!!!
Tak przynajmniej u mnie wyglądało dopasowywanie rocznika 1618. Dalej nawet nie starałem się dobrnąć. U Adama interpunkcja jest, ale jakby dodatkowo. Nie jest to kryterium, dzięki któremu jedna dodatkowa kropka w legendzie tworzy nam nagle R7 z całej linii popularesów, gdzie R1 to już było wyciąganie za uszy. 
Zresztą Adam powziął bardziej realistyczny stopień rzadkości niż popularne e-R-ki. Szczerze nie raz nie dwa widziałem monety oznaczone u Kopickiego czy Nieczytajły jako R8 częściej niż te opisane jako R6. Podział bazuje na częstotliwości występowania monet w handlu: 
F1 jako moneta bardzo popularna
F2 - dostępna w handlu periodycznie
F3 - rzadka, trudna do zdobycia
F4 - bardzo rzadka, wręcz czasami unikalna


Skoro już przy rzadkich i niespotykanych odmianach jesteśmy warto napomknąć jak autor sobie poradził z takimi właśnie "niewidkami":
Po prostu wymienił je jako niepotwierdzone zdjęciami i/lub hipotetyczne. Tak jak w przypadku pozycji B.14.4.a, którą Kopicki oznaczył jako R8:
Czyli przynajmniej 2-3 egzemplarze. Skoro internet ich nie widział to jak to się mówi teraz młodzieżowo: 
Dalej - autor przy niektórych monetach podaje ich notowania aukcyjne i/lub daje odnośniki do katalogu Nieczytajła-Zamiechowskiego - np. NZ 133, co ułatwia w "nawigowaniu".
W porównaniu do ukraińskiego katalogu mamy baaardzo dużo nowości. Narazie jest to najbardziej aktualny katalog półtoraków. No ale wersje papierowe mają do siebie to, że wystarczy jedna nowa odmiana i już się dezaktualizują. Co zresztą mam zamiar niecnie uczynić ale nie uprzedzajmy faktów...

Mamy w katalogu oczywiście to co było do tej pory w e-wersjach. Monety szwedzkie bite w Rydze, Elblągu, monety Jana II Kazimierza i UWAGA! Monety kurlandzkie.
Jest to specjalny dodatek autorstwa Remigiusza Bąkowskiego, przez, który - będąc szczerym - nie miałem okazji jeszcze dokładnie się przegryźć. Aczkolwiek wygląda smakowicie!

Podsumowując
Jeżeli półtoraki w Twoim zbiorze to nie tylko leżące w kącie szuflady dodatki kupione w lotach do innych monet to pozycja jak najbardziej dla Ciebie drogi czytelniku. 
Plusy już wymieniłem, z minusów (oprócz czasem słabiej obrobionych zdjęć, nielicznych błędów wynikających z deadline'u czy też winy drukarni) marzy mi się twarda okładka. Ale jak napisał Adam, jest to pieśń przyszłości, którą mogą zrealizować kolejni chętnie na katalog. Bo ten już został  chyba w całości wyprzedany. 
Warto zagadnąć do autora tu: KATALOG PÓŁTORAKÓW
UWAGA! Ruszają zapisy na dodruk! Zapisy i informacje na stronie u autora.








Wizyta w Warszawie - wykład w PTNoW + zagadka

Szybka podróż tam i z powrotem.  Niemal jak rok temu do i z Warszawy. Może się okaże, że będzie to nowa, świecka tradycja... Pożyjemy, zobac...