poniedziałek, 22 grudnia 2025

40 lat minęło... (i ten cholerny Facebook)

Tak się stało, że niedawno osiągnąłem wiek "kultowy". Choć do wieku KULTu jeszcze trochę mi brakuje i mam szczerą nadzieję, że Kazik przezwycięży swoje problemy zdrowotne, żebym mógł nadal "gonić" wiek zespołu z Nim jako wokalistą. No ale kilka dni temu z samego rana to nie przeboje KULTu mnie obudziły a piosenka znana chyba wszystkim Polakom.

 

Akurat w moim domu był to serial oglądany na tyle często, że wrył mi się do głowy. Oglądając poczynania inżyniera Karwowskiego jako nawet nie nastolatek próbowałem wyobrazić siebie jako 40-latka. Oczywiście tamte próby zupełnie rozminęły się z obrazem dzisiejszym ale nie mogę narzekać. I chyba pasja do zbierania staroci jest czymś co przetrwało i rozwinęło się finalnie w numizmatykę (monety też zbierałem, ale był to tylko fragment ogólnego "zbieractwa"). Pasja ewoluowała od zbierania wszystkiego co okrągłe i metalowe w jakieś pierwsze konkretne cele, nikła, odradzała się na nowo po X latach. Aż w końcu jakieś 10 lat temu jak wdepnąłem w XVI-XVII (głównie) wiek to siedzę w tym do tej pory. Nie powiem, kusi średniowiecze, kusi starożytna Grecja (Rzym jakoś nie). Ale wiem, że jak wejdę w dany temat to na początku jest fajnie, ale potem zaczynają się łowy na grubego/ładnego zwierza a to już nie są tanie rzeczy... 

Pasja wspierana jest przez moich Najbliższych, którzy nie dość, że mi na to pozwalają, to jeszcze mnie obdarowują takimi "smaczkami". 

 

środa, 17 grudnia 2025

FAŁSZYWY półtorak Jana Kazimierza z 1652 roku

A jednak fałszerze się rozkręcają... 

https://onebid.pl/pl/monety-falszerstwo-jan-ii-kazimierz-poltorak-1652-wilno-698/3145741

Pierwotnie informacja ukazała się na fb Adama bodaj przedwczoraj. Oczywiście godna pochwały jest zarówno postawa domu aukcyjnego jak i Adriana, który wyłapał to fałszerstwo. 

środa, 5 listopada 2025

Okazje są ale trzeba je przypilnować

Toczyła się kiedyś dyskusja nad tzw. "okazjami". Chodziło o sytuację, gdy sprzedający nie wie dokładnie co sprzedaje a kupujący tak i przykładowo sprzedaje się bardzo rzadka moneta, która gdyby była poprawnie opisana, uzyskałaby o wiele wyższą cenę końcową. Oczywiście padały głosy, że to nieuczciwe (zapewne od sprzedających), kupujący zaś bronili się, że nie leży w ich interesie powiadamiania sprzedającego o wszystkim. Wszak wiedza i doświadczenie kosztuje. To tak jakbyście oglądając samochód na parkingu u handlarza wezwali go i powiedzieli, że ten model to jeden z 500 limitowanych egzemplarzy a tym konkretnym jeździł sam Frank Sinatra. I potem spytali o cenę, wiedząc za ile był oferowany. 

Ostatecznie każdy obstaje przy swoim. I tak niedawno podglądałem pewną aukcję. Ktoś wystawił jako zwykłego szaraczka dosyć rzadkie i (co nie mniej ważne) pięknie zachowane tzw. naśladownictwo. A schowało się ono wśród szeregu innych monet. 

wtorek, 14 października 2025

Numizmatyczna alchemia...

Tytułem wstępu: mamy z żoną kilka ulubionych gier planszowych. Można powiedzieć, że w czołówce są Alchemicy. 

https://pelnapara.znadplanszy.pl/2015/04/18/alchemicy-mikstura-planszowej-swiezosci/

Zadanie polega na odkryciu z jakich związków chemicznych (nazwanych tam alchemonami) składają się poszczególne składniki. Tych ostatnich jest osiem (żaba, kurza nóżka, skorpion, etc.) i dla nich przypisywany jest zawsze nowy alchemon - gra się z aplikacją w komórce (choć można też bez ale z aplikacją jest wygodniej), która każdorazowo "losuje" nowe alchemony. Po prostu nigdy nie wiadomo który alchemon przypisany jest do którego składnika. Same alchemony składają się z trzech pojedynczych "atomów", które jeszcze mogą być dodatnie albo ujemne:

https://pelnapara.znadplanszy.pl/2015/04/18/alchemicy-mikstura-planszowej-swiezosci/

Jak już się jest (niemal) pewnym, że odkryło się z jakiego alchemonu składa się np. żaba to można to opublikować. A i można też czyjeś publikacje później podważać, etc. Trzeba też zarabiać, zdobywać punkty prestiżu, testować mikstury na sobie albo na studentach (ktoś chyba chciał zrobić symulację uczelni wyższej xD).

Generalnie zabawa jest przednia, zajmuje zazwyczaj parę godzin. Można się oczywiście też pokłócić ;)

I właśnie taka alchemia jest uprawiana od jakiegoś czasu w odniesieniu do półtoraków z hakami. Dziś przyszła do mnie najnowsza publikacja Dariusza Marzęty:

piątek, 26 września 2025

Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie.

Uszanowanko Kierowniku złoty!


Widziałeś może te poniższe półtoraki? Masz zdjęcia ich drugiej strony? Albo to Ty je kupiłeś? To prześlij proszę na adres: poltorakiblog@gmail.com

https://archiwum.allegro.pl/oferta/poltorak-1619-wilno-zygmunt-iii-rzadki-i5010626629.html

https://archiwum.allegro.pl/oferta/rr-zygmunt-iii-poltorak-1619-wilno-t-15mk-r6-i6101970040.html

https://archiwum.allegro.pl/oferta/poltorak-1619-r-wilno-ladny-rr-i6238114671.html

https://archiwum.allegro.pl/oferta/poltorak-1619-wilno-zygmunt-iii-waza-b-ladny-i6620902827.html

Poza tym oczywiście wszelkie zdjęcia półtoraków litewskich chętnie przyjmę - tych nigdy za dużo, bo w ich opracowaniu jest jeszcze sporo białych plam.


sobota, 20 września 2025

Roszady na podium - prawie-prawie-najdroższy koronny półtorak ZIIIW

Jakiś czas temu popełniłem tekst o najdroższym koronnym* (to ważne, zaraz napiszę dlaczego) półtoraku Zygmunta III Wazy, który patrząc w statystyki bloga ma się całkiem nieźle. Ba, powiedziałbym, że ma się świetnie bo dzierży on palmę najczęściej "czytanego" wpisu na moim blogu xD Właśnie chyba dzięki chwytliwemu tytułowi. Potem są teksty o katalogu z 2019, naśladownictwa, itd...

* Dlaczego ważne, że koronny? Bo półtoraki litewskie rządzą się swoimi prawami (one zawsze są drogie - mniej lub bardziej). Potem można powiedzieć jest Ryga - łącznie z półtorakogroszami z 1616 i 1617, bo rocznik 1620 to już raczej stała średnia cenowa. No a półtoraki Jana Kazimierza i Augusta III, kurlandzkie też nie wliczam do tego "zestawienia" - only ZIIIW. Nie wliczam też imitacji/naśladownictw półtoraka 1628. Za to koronne półtoraki ZIIIW to "masówka", którą kupuje się na kilogramy. Co akurat częściowo jest prawdą, bo na dzisiejszej aukcji Numis Klitończyk spora większość półtoraków się nie sprzedała

Tak więc dziś nastąpiła roszada na podium. Dziś na 3 miejsce wskoczył ten sympatyczny półtoraczek:

https://onebid.pl/pl/monety-zygmunt-iii-waza-poltorak-1616-bydgoszcz-snop-w-owalnej/2975162
 

czwartek, 14 sierpnia 2025

Uwaga! Fals półtoraka 1666

Witam w pełni sezonu ogórkowego. Lato w końcu "rozpieszcza" nas słuszną, jak na tą część roku temperaturą. Cudzysłów bo dla mnie optymalna temperatura to ~ 20 stopni, ale żona niestety nie podziela mojego entuzjazmu do wietrzenia mieszkania, kiedy ona jeszcze chodzi w swetrze. 

Ale, ale. My tu się smażymy jak pangi nad morzem a fałszerze nie próżnują. Pamiętacie jak w kwietniu opisywałem niecodziennego półtoraka "kolekcjonerskiego 1666 z Archaniołem"? Nie zagłębiałem się aż tak bardzo w jego pochodzenie, chyba z uwagi na sam fakt wystąpienia takiego dziwactwa, co podsumowałem chyba wystarczająco:

Jakby nie było - wytwór fantazyjny, na pewno nie XVII-wieczny. Pytanie tylko z jakiej epoki. Sprzedawca sugeruje XIX wiek. Ja takim optymistą bym nie był. 

Jednak nie był to jednostkowy incydent jak z mitycznym półtorakiem z 1629 roku, który też okazał się fałszerstwem na szkodę kolekcjonerów. Otóż rocznik 1666 wrócił, tym razem w "cywilnej" formie. A teraz głos zabiera Adrian Kisiel, bo to on jako pierwszy odkrył to fałszerstwo. 

środa, 6 sierpnia 2025

Prasa walcowa - przykłady problemów i zagadka!

Prasa walcowa - urządzenie, które miało wprowadzić technologię produkcji monet na nowy, wyższy poziom. Ówczesne cacko inżynieryjne, które niestety na dłuższą metę nie "zdało egzaminu". Ale po kolei. 

Jak produkuje się monety? Nie chcę aby ten wpis był baaardzo długi, więc po techniczne aspekty odsyłam m.in. do wykładu profesora Borysa Paszkiewicza:

Temat pras walcowych poruszony został w 44 minucie. Warto zajrzeć też na blog DA Marciniak, gdzie pokazane są zdjęcia oraz zamieszczono opis do nich. Mamy też film z wizyty w muzeum z komentarzem:

Inny film (tylko w języku niemieckim) pokazuje stosowane techniki mennicze w praktyce. Nie mogę jednak udostępnić go jak powyższych z YT, trzeba wejść na TĘ STRONĘ (jeśli ktoś boi się kliknąć w link to może skopiować do przeglądarki tą stronę -> https://pecunia.zaw.uni-heidelberg.de/NumiScience/praegung-mit-dem-taschenwerk). Od ok. 1:40 mamy pokazane jak tworzyło się cany (paski blachy) a od 2:17 mamy pokazany model cywarki/walcarki, czyli urządzenia, które służyło do prasowania blachy na określoną grubość. Na tej samej zasadzie działały prasy walcowe, z tym, że na walcach wyryte były stemple, które odbijały się na pasku blachy. Na filmie dalej mamy wycinanie krążków dursznitem (3:12) a na końcu produkcję monet maszyną zwaną taschenwerk (3:53).

Z literatury odsyłam do "Organizacja mennic i techniki mennicze w Polsce XVI-XVII w" Aleksandra Kuźmina, niestety słabo dostępna. Zostaje polowanie na aukcjach lub wycieczka do większej biblioteki w okolicy.

Jest też np. artykuł "Gobeliusze, Gdańsk, Malbork, Moneta..." na stronie 36 w dostępnym online Przeglądzie Numizmatycznym z 2012 o walcarkach właśnie. Wielki ukłon dla Stowarzyszenia Numizmatyków Profesjonalnych za udostępnienie PN online!

Ciekawy tekst o szelągach malborskich popełnił też Grzegorz Broniszewski na blogu numizmatycznym Dariusza Marzęty

Można też zajrzeć do wątku na Forum TPZN, gdzie dyskutowano na interesujący nas temat (głównie chodziło o trojaki ale maszyna ta sama :).

Oczywiście nie wyczerpuje to literatury ale "na szybko" chyba wystarczy.

sobota, 19 lipca 2025

Allegro, masz Ty w ogóle rozum i godność człowieka?

Nie powiem, żeby mnie ta informacja w jakikolwiek sposób zdziwiła. 


W skrócie - jeśli kiedykolwiek korzystaliście z tego chcąc wyszukać jakieś archiwalne aukcje to od marca 2026 nawet nie próbujcie. Dlaczego? W sumie całkiem nieźle podsumował to Pan Jerzy na swoim blogu. Nie wchodząc w dyskusję z przedstawionymi tam argumentami dodam tylko, że alledrogo "stacza" się z punktu widzenia kolekcjonera cały czas. 

Było caffe allegro, gdzie kolekcjonerzy wymieniali się uwagami, ostrzegali przed fałszerstwami, etc. I co? Zostało zlikwidowane. Ktoś złośliwy może powiedzieć, że szkodziło to sprzedaży a to ona przecież jest podstawą do wyliczania prowizji. 

Potem weszła zmiana zapisu plików graficznych, które bezpośrednio z serwisu można było zapisywać jako .jpg. Zrobiono tak, że zdjęcia nie dało się zapisać inaczej jak stronę internetową na dysku, skąd nijak samego zjęcia wyszukać się nie dało. Specem od technologii nie jestem i ktoś może mi zarzucić, że to jakiś nowy algorytm, czy coś :P

O podwyżkach prowizji za dział "kolekcjonerski" nawet nie wspominam, wiadomo wszystko drożeje. 

Usługa wyszukiwania "wystawione w ostatnich 24h" też poszła pod nóż, ale po głośnych protestach wróciła. Na jakiś czas.

środa, 9 lipca 2025

(k)LIPA (półtoraka też)

W sumie bardzo rzadko odnoszę się do czyichś wpisów w tzw. mediach społecznościowych a jeśli już to przeważnie są to Półtoraki Wazów, gdzie oficjalnie urzęduje Adam Górecki, autor katalogu półtoraków o tej samej nazwie. Coś cicho tam ostatnio jakoś ;)

Ale całkiem niedawno DA Marciniak wrzucił informację o aukcji, na której sprzedawał klipy wydane przez NBP z okazji 10-lecia wprowadzenia nowych monet (po denominacji). Czyli teraz mamy 30-lecie bimetalicznych "złotówek". A pamiętam jak dostawałem 100 000 z Moniuszką czy 500 000 zł z Sienkiewiczem od dziadka czy ciotki na urodziny... Jak ten czas leci. I było się wówczas milionerem ;)

https://www.facebook.com/MarciniakFb

Oczywiście wybuchła wojna polsko-polska o to, że to nie są monety, tylko bezwartościowe medaliki czy żetony, a to, że NGC to ogradował to już wogóle hucpa, kpina i wyciąganie kasy od frajerów.
Tak jakby NGC oceniał tylko jedyne-prawdziwe-monety :P

https://www.ebay.com/itm/265193528031

sobota, 5 lipca 2025

Półtoraki, orty, grosze, szelągi... tyle podobieństw!

Temat na podobny wpis chodził za mną od baaardzo dawna. Kolekcjonując monety mamy (przynajmniej ja mam, choć nie uważam się za indywiduum w tym temacie ;D) w zwyczaju katalogować je. Tu grosz, tu półtorak, etc. Rok taki, mennica taka. Wszystko ładnie poukładane na tackach, w kopertkach. Ale jak się je powyciąga i poukłada obok siebie wychodzą ciekawe rzeczy :)

Ostatni temat dotyczył podobieństw w szelągach i (najprawdopodobniej) pierwszym półtorakiem. Jednak to tylko liźnięcie tematu. 

Wspomniane szelągi jak widać mają jeszcze trochę innych cech wspólnych z półtorakami:


Korona, Snopek. Żeby tylko to. 

W 1620 roku w Bydgoszczy zaczyna się bicie ortów. I pojawia się wspólny kartusz z herbem Sas:

piątek, 6 czerwca 2025

Ogólnopolskie Forum Numizmatyczne 2025 - cz. I. Pierwszy półtorak?

Jak ostatnio zapowiedziałem chciałbym omówić szerzej moje wystąpienie na Ogólnopolskim Forum Numizmatycznym, na którym miałem przyjemność występować. Poniżej nagranie (mówię w 46:10 - 1:04:50):


Oczywiście główną myśl na temat "pierwszego półtoraka" przedstawiłem na Forum. Tak więc osoby mniej zainteresowane mogą obejrzeć pierwsze kilka minut mojego wystąpienia :) Poza tym część z tego zamieszczone jest w postaci mojego artykułu w Kronikach Numizmatycznych z 2023 roku.  Natomiast osoby, które są nieco bardziej zainteresowane jak mogły wyglądać stemple do pierwszych półtoraków (i dlaczego tak uważam) zapraszam do lektury.

poniedziałek, 2 czerwca 2025

OFN, MNW... czyli półtoraki jadą do Warszawy.

Ostatnio trzymam kilka srok za ogon. Bywa to zapewne u niektórych ludzi motywujące, kilka otwartych projektów jest swego rodzaju 'samograjem' i przeskakują oni z jednego na drugi kiedy jakiś im się znudzi. Ja widać jestem albo za stary albo po prostu moja organizacja jest do bani. Bo jak już zmęczę się jednym tematem to muszę odpocząć od numizmatyki. Inaczej mam przesyt. 

Jednak ostatni miesiąc zmusił mnie aby przysiąść nad jednym tematem... no dobra rozkojarzyłem się m.in. groszami wschowskimi... :P A mianowicie dostałem zaproszenie od Damiana Marciniaka na tegoroczną sesję numizmatyczną z cyklu "W numizmatyce widzisz tyle ile wiesz". Licząc od ubiegłorocznej edycji przyjęła ona formę wystąpień typu TEDx (ja też na początku nie wiedziałem co to za TEDiks... :D). 

W zeszłym roku się nie udało, choć miałem niezłą zabawę z robieniem prezentacji. Nawet żona zauważyła, że siedzę cały czas w PowerPoincie i mieszam monetami zamiast skupić się na pracy (zawodowej). Jednak nie przebrnąłem przez sito, co trochę zasmuciło. Ale potem przeglądając prezentację na spokojnie stwierdziłem, że wybrane tematy były po prostu za długie jak na 20-minutowe wystąpienie i bardzo rozstrzelone tematycznie (oczywiście jak na półtoraki). No i zero jakiegoś wspólnego wątku (poza półtorakami ofc). 

Tutaj możecie obejrzeć zeszłoroczną edycję:

W tym roku edycja ruszała bodaj w lutym i miała odbyć się w Bydgoszczy! I to w miejscu, gdzie mieściła się XVI-XVII wieczna mennica!

sobota, 19 kwietnia 2025

"Półtorak kolekcjonerski 1666 z Archaniołem"

W poprzednim wpisie przybliżyłem swoje preferencje odnośnie zbierania półtoraków. Nominał ten bity za czasów Jana Kazimierza nie wlicza się do mojego "must have". Ale, żeby oddać sprawiedliwość mam kilka jego półtoraków. M.in. dwie odmiany "bez tarczy" - Snopka i 3 na awersie. Kupiłem bo akurat się udało, nie, żeby mi jakoś specjalnie zależało. Ale ad rem. Całkiem niedawno zobaczyłem na aukcji TO:
https://onebid.pl/pl/monety-polska-jan-kazimierz-korona-poltorak-kolekcjonerski-1666-z-archaniolem/2768272

Pozwolę sobie przytoczyć tu parametry tej... "monety" jak i obszerny opis, który firma NUMISION nam zaserwowała:

środa, 19 marca 2025

Nie samymi półtorakami człowiek żyje - portret Zygmunta to tu, to tam!

Stwierdziłem, że raz na jakiś czas przyda się odskocznia. Co prawda tworząc blog określiłem się w jakim "zakresie" tematycznym będę tu publikował ale monogamia jest nudna ;) Oczywiście w odniesieniu do numizmatyki. Nawet Adam na swoim fanpejdżu na fb co rusz robi skok w bok ku szelągom. 

Parę szelągów mam ale bardziej dla uzupełnienia zbioru. Kierując się ku półtorakom bardziej "kręciła" mnie sprawa, że nie były "dobrze" skatalogowane i co rusz wyskakiwała jakaś nowa odmiana. W przeciwieństwie np. do trojaków, gdzie biblią dla ich fanów była monografia Igera, ortów z wyznawcami Szatalina, etc... A szelągami zajmował się np. Dariusz Marzęta. Na jego blogu zresztą na początku mojej numizmatycznej ścieżki* udało mi się wygrać dość ciekawy konkurs, który dotyczył facjat króla. Jednak pomimo zwycięstwa trojaki obszedłem szerokim łukiem. Patrząc na mój aktualny zbiór, ilość tych monet jest nad wyraz ascetyczna. Ale, ale...

piątek, 7 lutego 2025

"Rzadkość" monet (półtoraków) c.d.

Dziś znów o rzadkości monet, czyli przede wszystkim półtoraków. 

Zacznijmy od podstaw. Wyjaśnijmy sobie co to jest TYP, ODMIANA, WARIANT:

Typ: monety o tym samym nominale, z ta sama data, emitowane przez tego samego władcę,
Odmiana: monety wybite w tej samej mennicy, z tymi samymi typami rysunku* (wizerunek lub inicjały króla, herby państwa, napisy**, znaki mennicze, znaki mincerskie, herb podskarbiego)
Wariant, (Wariant stempla): monety bite ta sama para stempli, napisy**, interpunkcja i znaki interpunkcyjne wszystkie takie same.

*różnice w rysunku jak duża głowa/mała głowa, lekko zbrojna pogoń/ciężko zbrojna pogoń nie są wyznacznikami odmiany lecz wariantu
**różnice napisów jak np. "L", "LI" oraz "LIT" nie są wyznacznikami odmiany lecz wariantu
Za TPZN albo jeśli ktoś chce to Dariusz Marzeta też to wytłumaczył

Oczywiście to nie są sztywne definicje ale w większości oddają to co ja stosuję w podziale monet. 
I tak najbardziej pożądane są typy. Przynajmniej na początku. Bo zazwyczaj w półtorakach da się je zdobyć w jako-takim czasie. No, może poza Wilnem 1620 - taki wyjątek od reguły.
Odmiany potrafią być już wyzwaniem, zaś warianty to zabawa dla wytrwałych. 

No i my dziś o wariantach ciut sobie opowiemy. Ostatnio mało spływa do mnie stricte półtoraków Zygmunta. No bo albo to jakiś tam wariant, na który mi szkoda zachodu albo odmiana kosztująca krocie i w efekcie odpuszczam aukcję bo nie chcę wydawać majątku. Może trafi się drugi raz za rok, może za dwa lata. Oczywiście w niektórych przypadkach można czekać i czekać a stracona szansa się nie powtórzy. Aż mnie otrzepuje, gdy pomyślę sobie, że zastanawiałem się czy przebić (w przeliczeniu ok. 90-100zł) tą monetę:

https://poltoraki.blogspot.com/2019/10/potorak-z-hakami-z-1617-nie-1618-roku.html

No ale wtedy byłem na cenzurowanym po ostatnim (bardzo kosztownym) zakupie i bałem się rozdrażnić żonę. A jak dotąd, po prawie 8 latach od zakupu takiego "prawie 1618" nie spotkałem. 

środa, 22 stycznia 2025

Skala rzadkości monet - a na co to komu?

Czyli jest tak: zbieramy sobie monety bo np. podoba nam się dany okres historyczny/władca, etc. Zbieramy, dajemy za nie określoną przez nasz domowy budżet kwoty pieniędzy. Swoją drogą wydawanie współczesnych pieniędzy na te już dawno wycofane z obiegu już trąci nieco ironią. Ale dobrze, w końcu ludzie zbierają niemal wszystko. 

Mistrz Marek Raczkowski z jego fb: https://www.facebook.com/photo.php?fbid=2939053466136718&id=180822955293130&set=a.180823831959709

Gdyby kogoś jednak gorszył rysunek powyżej pragnę przypomnieć, że nabywanie odchodów, jako element sztuki był już praktykowany. A kolekcje można budować w różny sposób, np. zbierając minerały chodząc po górach (wydatek = 0, pomijając koszty dojazdu, zakwaterowania i wysiłek fizyczny) albo kupując za grube miliony obrazy przedstawiające skrzyżowane kreski oddzielające różne kolory (głównie biały, ale mamy też czerwony i odrobinę żółtego, niebieskiego i czarnego). No i coś takiego sprzedało się za ponad 50 milionów dolarów:

Piet Mondrian (1872-1944) Composition No. III, with Red, Blue, Yellow, and Black 1929;   https://www.christies.com/en/lot/lot-5893250

Wizyta w Warszawie - wykład w PTNoW + zagadka

Szybka podróż tam i z powrotem.  Niemal jak rok temu do i z Warszawy. Może się okaże, że będzie to nowa, świecka tradycja... Pożyjemy, zobac...