![]() |
| https://onebid.pl/pl/monety-zygmunt-iii-waza-poltorak-bydgoszcz-1625-polkozic-przebitka-z-1624/1004001 |
sobota, 1 maja 2021
1624 z Półkozicem - kolejny, q...a "ónikat"
piątek, 12 marca 2021
Półtorak dziś a półtorak sprzed ~6 lat... co się zmieniło?
Przyznaję, że mało ostatnio się tu dzieje. Spowodowane jest to kilkoma czynnikami:
- napisałem dwa teksty do mającego się niedługo ukazać biuletynu TPZN. Zachęcam do przeczytania bo będzie tam wiele ciekawych tekstów nie tylko moje o półtorakach.
- mam "rozgrzebane" dwa-trzy tematy, lecz są one spore/wymagające a w natłoku różnych spraw nie mam ani czasu ani nieraz chęci aby przysiąść nad nimi dzień-dwa-trzy, tyle ile by było konieczne do zamknięcia przynajmniej jednego. Dlatego póki co będę umieszczał mniejsze (nie znaczy gorsze) objętościowo teksty.
- zabrałem się za uzupełnianie i porządkowanie mojej bazy danych. W końcu to podstawowe narzędzie pracy, jeśli na serio chce się zająć danym nominałem. Niestety w ciągu kilku lat zbierania zdjęć z różnych aukcji, serwisów, for numizmatycznych zapisywałem monety "jak leciało". Oczywiście osobny folder miała data/mennica/jakieś wyraźne cechy charakterystyczne ale ostatnio robiąc zestawienie przeraził mnie chaos jaki panuje w niektórych folderach. Przeglądając zdjęcia miałem nieraz uczucie déjà vu. Później sprawdziłem i faktycznie - zdjęcia tych samych monet miałem zapisane w 2-3 różnych plikach. Jak potem zrobić jakiekolwiek rzetelne zestawienie jak powielam (niechcący) te same dane? Mając "grube" kilka tysięcy zdjęć naturalnie wiele wody upłynie zanim doprowadzę to do jako-takiego ładu.
Mimo wszystko będę wdzięczny jeśli zechcielibyście podzielić się ze mną swoimi zdjęciami półtoraków - jeśli są Waszą własnością proszę dać znać co mam wpisać w znaku wodnym na zdjęciu: np. "Moneta z kolekcji Ksawerego Wiercipiętki". Jeśli chciałbym opublikować zdjęcie Waszej monety oczywiście zapytam o zgodę (chyba, że od razu napiszecie, że zgadzacie się na publikację zdjęć po zaznaczeniu kto jest ich autorem). Zdjęcia proszę wysyłać na maila: poltorakiblog@gmail.com
- ostatni punkt poniekąd jest powiązany z poprzednim. "Odkryłem" archiwum allegro (znane oczywiście było ale postanowiłem zapisać co się tylko da). Niestety allegromat przepadł a konkretnie zdjęcia w nim zapisane, nie zdążyłem zapisać zdjęć z nummus.org nad czym niezmiernie boleję ale jest (jeszcze!) archiwum allegro. Co prawda najstarsze aukcje są tam od 1 stycznia 2015 w tym bez zdjęć ale później jest lepiej. Czasem mamy tylko jedną stronę monety (niestety te raczej odpuszczam, chyba, że są jakieś ciekawe) a czasem oba! Archiwizuję więc póki są bo kilka razy stwierdziłem, że "jest w internecie to zawsze później można do tego sięgnąć". Jak widać myliłem się.
I właśnie ryjąc w archiwum allegro wzięło mnie na wspominki. Raptem 5-6 lat temu a jakie wtedy były ceny! Ładny 1618 za 35 złotych, 1615 ciekawa odmiana za 28 złotych, haki z 1614 roku za 50 złotych. Oczywiście były też wysokie ceny, ba nawet w niektórych przypadkach wyższe niż teraz ale to były głównie orły z 1614. Za to jedna moneta (cena końcowa) mnie powaliła:
Hmmm 1624 z herbem Półkozic za 1003 złote? To wcale nie tak drogo jak za całkiem ładny stan - można by powiedzieć, nie? Tylko, że to nie jest ta moneta. Jak to nie? Tak to! To jest naśladownictwo. Opisane zresztą przez Nieczytajłę jako pozycja 1092 z R6:
![]() |
| Nieczytajło, Zamiechowski - Katalog monet 1/24 talara od 1614-1668. Kijów 2016 |
Sęk w tym, że ta moneta nie była do końca nieznana, bo właśnie w archiwum allegro znalazłem np. to:
Zaś całkiem niedawno na WCN sprzedał się półtorak (opisany jako fals z epoki) z dokładnie tego samego stempla:
Czy kupujący zapłaci za to co tak lekką ręką kupił? Akurat z braku możliwości licytowania jedynie obserwowałem końcówkę aukcji i powiem, że finisz był miażdżący. Kupujący "sadził" przebiciami po tysiąc hrywien co kilka sekund. Było 18001, chwilę potem 19001, 20001, 21001 aby finalnie zakończyć na kwocie 22101 hrywien. Pytanie czy tak postępuje ktoś, kto ma wątpliwości co do oryginalności kupowanej monety? Z zainteresowaniem czekam na rozwiązanie tej sprawy bo stawia ona niejako violity w złym świetle. Kupujący w jakiś "sposób" jest powiązany z "zarządem", przez co ciężko na niego wywrzeć presję do sfinalizowania transakcji. Mało tego - sprzedający nie może wystawić mu nawet negatywnej opinii za niezapłacenie za wylicytowaną monetę. Póki co, czekamy na rozwój sprawy :)
poniedziałek, 22 lutego 2021
Przegląd aukcyjny #5
Ostatni przegląd był kilka miesięcy temu, więc trochę się nazbierało.
Zaczniemy od (trwającej jeszcze ale to co było ciekawe już za nami) aukcji da Tempus:
![]() |
| https://onebid.pl/pl/auction/1944/lot/287/zygmunt-iii-waza-poltorak-1622-bydgoszcz-sigis-monet-r8-ilustrowany |
![]() |
| https://onebid.pl/pl/auction/1944/lot/267/zygmunt-iii-waza-poltorak-1621-bydgoszcz-gwiazdki |
![]() |
| fot. Rumscat |
![]() |
| https://onebid.pl/pl/auction/1236/lot/589/zygmunt-iii-waza-poltorak-bydgoszcz-1614-sznurowa-obwodka-rzadki |
![]() |
| https://onebid.pl/pl/auction/1236/lot/879/jan-ii-kazimierz-poltorak-poznan-1658-rzadkosc |
![]() |
| fot. Вільний Гайдамака |
![]() |
| fot. Warszawa_antyki |
![]() |
| fot. koch |
niedziela, 7 lutego 2021
Rozwiązanie pewnej zagadki z hakami.
Jak pisał na swoim blogu pan Jerzy Chałupski w numizmatyce przydaje się cierpliwość. No i ma rację. Ponad rok temu, niedługo po założeniu tego bloga podzieliłem się z Wami moimi wątpliwościami:
W przypadku mojej monety (oraz nie tylko mojej wiedzy) nie na 100% było wiadomo, który to rok. Krzywizna części cyfry wskazywała na 6 ale bywały też 5 zbliżone kształtem widocznej części. Poza tym ta nieszczęsna kropka między POL a hakami - w 1615 roku występowała powszechnie, zaś w 1616 to rzecz niespotykana.
Wczoraj (w zasadzie to wcześniej - w momencie ujawnienia katalogu aukcyjnego przez GNDM) okazało się, że to jednak rocznik 1616:
![]() |
| https://onebid.pl/pl/auction/1236/lot/570/zygmunt-iii-waza-poltorak-krakow-1616-pol-haki-ex-kalkowski |
Moneta wybita tą samą parą stempli co moja, widać to na poniższym porównaniu. Dla ułatwienia niektóre cechy charakterystyczne zaznaczyłem w kółkach:
Swoją drogą zabawne, że TAKA osoba jaką był pan Tadeusz Kałkowski zwróciła uwagę na kropkę a nie na legendę :)
Cena końcowa jak za "zwykłego" półtoraka z hakami nawet z taką proweniencją robi wrażenie. Niestety nie udało mi się zamienić mojego "brzydalka" na ładniejszy egzemplarz ale hmmm... można powiedzieć, że byłem pierwszy :D Oczywiście zapewne istotne było to "jak K.16.1.a" w opisie. Pomimo pewności na poziomie 90-95% Adam nie dodał mojej monety do drukowanego katalogu z prozaicznego powodu, który pomija wielu sprzedających: jak czegoś nie widać na 100% na monecie zakładamy, że to pospolita odmiana a nie bawimy się w bajkopisarzy.
Oczywiście w omawianej monecie gdziekolwiek by się jej nie umieściło, czy to w roczniku 1615 czy 1616 to i tak byłaby to nowa odmiana napisowa - nie było w katalogach do tej pory odmiany RE POL na półtorakach z hakami dla 1615 ani dla 1616. No ale chyba chodzi przecież o rzetelność. W następnym wydaniu katalogu/ów omawiających półtoraki już będziemy mieli powyższą odmianę - u Adama najprawdopodobniej jako K.16.1.c :)
sobota, 30 stycznia 2021
Co nowego w Bydgoszczy z 1618?
Otóż to:
Dziw nad dziwami. Ale po kolei:
Awers
SIGI 3 DG [3] REX PMDL
Standard. Ale korona... z lat 1615-1616:
niedziela, 17 stycznia 2021
Półtoraki z mojej szafki #4
Dzisiejszą monetkę widziałem na długo wcześniej zanim do mnie trafiła. Jak to się mówi "jak kocha to wróci". A skoro drugi raz ją już ujrzałem to nie dałem jej uciec :)
Przyznam się, że w pierwszej chwili kierowałem się ozdobnikami (swoją drogą przygotowuję o nich wpis). Kółka nie dość, że dosyć rzadko występują jako ozdobniki i/lub interpunkcja to po obu stronach jest to raczej niespotykane. Legendą raczej się nie przejmowałem bo już takiego SIGI/POLO miałem. No ale przedstawmy dzisiejszego półtoraka:
Aw. o SIGI·3·DG [3] REX·P·MDL o
Rw. o MONE·NO·[w]·REG·POLO o
Jeśli chodzi o katalog Adama to na dobra sprawę nie jest to ani B.14.3.r (F3), bo nie ma tu na awersie trójlistka obok korony, poza tym tam rewers a zwłaszcza ułożenie cyfr daty jest inne. Nie jest to również B.14.3.s (F2) z tego samego powodu plus jeszcze brak jest kropek przed i po cyfrach daty. Choć nie patrząc na trójlistek ani ułożenie cyfr to bliżej mu do r.
Z kolei Nieczytajło w swoim katalogu notuje odmiany SIGI/POLO ale podobnie jak u Adama:
- 47 (R2) ma trójlistek i kropki przy dacie
- 48 (R2) j/w (znikome różnice w interpunkcji)
- 51 (R3) j/w (znikome różnice w interpunkcji)
- 52 (R6) i tutaj rewers jest taki sam jednak na awersie mamy zamiast kółek krzyżyk(i);na prawo od korony nie można zidentyfikować więc może tam być ale nie musi - z innych znanych mi przykładów tego awersu zakładam, że krzyżyk tam jest.
No ok, ozdobniki, ciekawy typ legendy. Ale proszę Państwa to nie wszystko. Ta moneta posiada pierwszy typ awersu charakterystycznego dla półtoraków "krakowskich"!
Tak nie ma tu pomyłki. Bydgoska moneta, która ZAPOCZĄTKOWAŁA typ awersu dla mennicy "krakowskiej". Tu informacja dla osób, które nie śledzą na bieżąco mojego wodolejstwa - popularny podział koronnych półtoraków na bydgoskie (bez haków) - jest ok ale te z hakami niekoniecznie są wybite w Krakowie. Właściwie więcej mówi za tym, że NIE zostały wybite w Krakowie. Gdzie? To już osobna para kaloszy, o której kiedyś pisałem raz czy drugi a na pewno nie jest to koniec. W swoim katalogu Adam Górecki we wstępie dla rocznika 1615 również wypunktował istotny powód dla którego raczej nie był to Kraków.
Przechodząc do meritum, pozwolę sobie wkleić kilka "typowo" bydgoskich awersów z 5-polową tarczą:
Pierwszy u góry po lewej SIGIS z orłem w typie "papuga", dosyć charakterystyczna "trójkątna" tarcza z małym Snopkiem. Po prawej SIGI z z orłami podobnymi ale pierś orła razem z ogonem tworzą jakby 'odwrócony ananas'. Snopek też jest mały w podobnie lekko trójkątnej tarczy.
A kolei lewy awers z dolnego rzędu to już zupełnie inny wariant. Po pierwsze charakterystyczny trójlistek na prawo od korony + SIGI. Do tego duży Snopek w regularnej tarczy oraz orły w stylu "sępa". Na koniec warto zauważyć, że 5-polowa tarcza jest wyraźnie mniejsza od otoku i czasem jakby wisiała nad trójką. Tutaj akurat tego nie widać ale zdarzają się przypadki, że tarcza z trójką jest otwarta właśnie z powodu tego, że tarcza herbowa jest podniesiona i nie stykają się ze sobą.
I ostatni - najrzadszy - bo spotykany w odmianie ze sznurowanym otokiem na awersie i to nie każdym. Najbardziej charakterystyczny jest tu orzeł z długim górnym dziobem i płaskim czołem. Również trójka w nominale pod tarczami herbowymi ma sporo wysunięty daszek w porównaniu do innych.
Oczywiście mamy też typ piąty - "krakowski", z którym zdążyliśmy się już zapoznać. Żeby zrozumieć dlaczego proszę przyjrzeć się poniższemu zestawieniu:
środa, 30 grudnia 2020
Jabłka królewskie na półtorakach #1 (1614-1615)
Temat, który właściwie powinien zostać poruszony dawno temu. Nie został więc nadrabiamy zaległości...
W naszym kraju niestety losy historii pozbawiły nas możliwości cieszenia się królewskimi insygniami. Zostały one skradzione i przetopione na pruskie monety, zaś wyłupione klejnoty sprzedane. Jedyne co zostało to nieliczne, mniej wartościowe historycznie eksponaty lub repliki...
Poniżej zaś rycina jaka została umieszczona w książce Zygmunta Glogera: "Klejnoty i insygnia koronne":
![]() |
| źródło Wikipedia |
Oprócz korony, buławy i szabli Stefana Batorego widzimy również jabłko królewskie. Zresztą na grubszych monetach Zygmunta III Wazy przedstawia się ono następująco:
![]() |
| Ort - źródło ZBIOR.COM |
![]() |
| Talar - źródło ZBIOR.COM |
Tak więc widać w jakiej formie stylistycznej na początku XVII wieku występowało jabłko królewskie. Półtoraki jako naśladownictwo groszy brandenburskich wypuszczony by nasycić rynek między groszem a trojakiem oraz wypchnąć złą zagraniczną monetę, musiał mieć na ich podobieństwo z jednej strony jabłko z krzyżem. Początkowo kombinowano z orłami na awersie. Jednak szybko zastąpiono je 5-polową tarczą. Tak szybko, że w "konkurencyjnej" menniczy z hakami (domyślnie krakowskiej) nie wybito (a przynajmniej nie ma na to dowodów.. ach półtorak z hakami, orłem i Z4... :P) "najstarszych" odmian półtoraków z nominałem pod orłem "Z4". Oczywiście jest to sprawa dyskusyjna, bo z jednej strony są dowody na jedno ale rozum podpowiada drugie...
W każdym bądź razie sprawa wygląda tak:
![]() |
Dalej mamy domniemany Kraków.
O ile wśród orłów nie ma w zasadzie nad czym dyskutować to wśród tarcz 5-polowych typ jabłka z "dziurkami" alias perforowanej otoczki jest już rzadszy od tej "gładkiej". Z kolei trzeci wariant z podwójną belką w środku (ten na samym dole) to już ekstremalna rzadkość.
Tutaj małe sprostowanie - najprawdopodobniej "trzeci wariant" to po prostu destrukt spowodowany przez tzw. doubledie czyli po ludzku mówiąc dwukrotnym uderzeniem puncą.
Ok, porównanie orły - 5-polowa tarcza mamy za sobą. Teraz czas pokrótce opisać pozostałe jabłka w 1614, które wystąpiły w bydgoskiej mennicy. A było ich niemało i stanowią według mnie jeden z najciekawszych okresów tej mennicy do zbierania.
Znany jest typ JB3 z datą u góry. O ile w pierwszym przypadku to jest według katalogów R8-R7 czyli pełna data 1614 to mamy też popularniejszą wersję 1 - 4. Ot, pojawi się choćby na najbliższej aukcji GNDM. Link podaję tylko dlatego, że to ex. zbiór pana Kałkowskiego. Sam nie mam zamiaru licytować bo monetkę mam w stanie niezgorszym a proweniencja nie jest tu dla mnie priorytetem.
Oczywiście potrafią zdarzyć się tzw. dziwności, czyli monety z jabłkiem typowym dla monet z datą w otoku ale posiadające cyfry jak u półtoraków z orłem. Ten trzeci typ póki co rzadkością dorównuje półtorakom z pełną datą w otoku. Nie wiadomo dlaczego takie 'hybrydy' zostały wybite ale nie spodziewałbym się żadnej konkretnej odpowiedzi. Ot, powstały i już.
Dalej mamy:
Miałem na tym zakończyć pierwszy cykl o jabłkach ale uznałem, że historia z następnego roku 1615 aż prosi się o włączenie do tego wpisu. Mowa tu oczywiście o tzw. półtorakach pseudokrakowskich, czyli łączących cechy awersu lub rewersu z Bydgoszczy/Krakowa.
Jeśli chodzi o stricte Bydgoszcz to niestety nie ma za dużo do powiedzenia. Po eksplozji różnorakich form z 1614 w 1615 mamy tak naprawdę 5 odmian, z czego większość jest do siebie bliźniaczo podobna:
Po kolei JB2, JB4, JB3, JK1 i... JK1. Jest tu trochę zamieszania, bo np. JB1 w katalogu występuje jako jabłko stricte krakowskie... no cóż. Nie myli się ten co nic nie robi :P Skoro wspomnieliśmy tu o półtorakach z hakami to tam bieda aż piszczy. W 1615 mamy:
Właściwie takie samo jak powyżej JK1...
Pozwolę sobie "włączyć" tutaj tekst pana Cezarego Chełchowskiego z jego opracowania półtoraków Bydgoskich z 2015 roku:
Najprawdopodobniej pod koniec 1613 roku zmarł Herman Rudiger, którego na stanowisku kierowniczym zastąpił jego współpracownik Eryk Huxer. Już w maju 1615 roku został zastąpiony przez nowego mincmistrza - Konrada Bremera. W następnym roku kolejna rotacja, tym razem do końca interesującej nas działalności mennicy bydgoskiej jej administratorem został Holender - Jakub Jacobson. Te rotacje, oprócz pierwszego roku bicia, gdy najprawdopodobniej "wypróbowywano" rozmaite konfiguracje nowego nominału, mogły spowodować widoczny spadek liczby odmian w latach w latach >1615. Gumowski wspomina o pewnych niepokojach w mennicy bydgoskiej w okresie 1615-1616, co mogło się też do tego przyczynić.
Poniżej półtoraki tzw. pseudokrakowskie, które (być może, przez wielkie 'B') powstały w wyniku zabrania stempli/punc lub też samego pracownika przez Konrada Bremera z Karakowa. Oczywiście na dzień dzisiejszy Kraków jako mennica "hakowa" jest mało prawdopodobny ale póki co nie mamy wyraźnego śladu, gdzie półtoraki z hakami mogłyby być bite.
Są to katalogowo po kolei: JBK3, JBK2 i JBK1. Każde potrafi z tego co udało mi się ustalić wystąpić w konfiguracji z awersem 'krakowskim' czyli z 1614 roku z legendą SIGIS jak poniżej dla tego arcyciekawego MONE NOV:
lub z awersem bydgoskim jak w przypadku odwróconego D, które poza tym egzemplarzem występowało tylko w "zwykłych" półtorakach bydgoskich z 1615 roku:
Oczywiście podobieństwo MONE NOV z rocznikiem 1614 jest uderzające. Brak haków i inna data tutaj oczywiście stanowią zagadkę. Póki co brak nam twardych dowodów na to co spowodowało powstanie tych dziwnych hybryd.
Za to już w nowym roku ciąg dalszy, czyli roczniki 1616, 1617 i 1618 :)
Koniec wakacji
Ach, sezon urlopowy, oderwanie od codziennego kołowrotu, ciepła pogoda, nocne słuchanie świerszczy, wycieczki... Właśnie to się skończyło. J...
-
Chwytliwy temat wymyśliłem? No ale czemu nie skoro to prawda. Zaczynajmy. Półtoraki koronne, czyli te pochodzące z mennicy bydgoskiej i d...
-
Dziś gościnny wpis Adama , czyli... PATYNA OKIEM CHEMIKA Z dyskusji w komentarzach (nie żebyśmy nie zeszli całkiem z tematu) zo...
-
Niedawno ukazała się drukiem edycja autorska PÓŁTORAKÓW WAZÓW autorstwa znanego wszystkim Adama Góreckiego i raczej mało znanej persony (jeś...






































