czwartek, 5 listopada 2026

Zgaduj zgadula

 Ostatnio dwa razy lekko się zdziwiłem. Pierwszy, gdy zobaczyłem tą ofertę:


Tyle. No, gwoli sprawiedliwości, było drugie zdjęcie - półtoraki zostały lekko przemieszane. No ok, nie ma tu (chyba?) żadnych rarytasów, więc po co robić sesję? Co ciekawe - opis jakoby to były to wszystko produkty mennicy bydgoskiej był nietrafiony. Wiecie dlaczego?

Drugi, tym razem nieco większy wyraz zdziwienia pojawił się na mojej twarzy kilka dni temu. A i proszę:

Locik pierwszy:

Locik drugi: 
Przeglądając miniaturki pomyślałem, że ktoś wrzucił tam grosze krakowskiego z lat 1607-1615. Ale jak tylko wszedłem w aukcje wiadomo było, że to nie grosze. A przynajmniej pojedyncze... Półtora grosza z orłem tu i tam. A tak naprawdę to kryło się ich ponoć jeszcze więcej...  

Ale o co chodzi? No... ostatnio jest można powiedzieć lekka posucha na rynku tzw. "średniaków". Pisałem o tym niedawno, więc nie będę się zbytnio rozwodził, bo można cały wpis przeczytać klikając w ten LINK. Czyli w skrócie: albo morze popularesów, które zawsze zalewały szeroką falą wszelkiej maści portale aukcyjne a na giełdach staroci XX lat temu przebierało się je w garnkach z napisem "WSZYSTKO PO 10 ZŁ". Albo z kolei trafiają się takie petardy, że za średnią krajową nie kupisz. Netto, bo za brutto już tak. Ale kto dostaje do łapy brutto? :) A tu dostajemy (dwa ostatnie zdjęcia) razem 18 półtoraków z wczesnych lat 1614-1615 (może 1616). Każdy inny by je wystawiał osobno, opisywał jakie to nie są rzadsze od następnych roczników. Dorabiał bajkowe opisy cuda, niewidy. W przypadku pierwszego zdjęcia można by dopisać, że Pogoń nie ma miecza. Albo, że Półkozic ma troje uszu. Mutant jakiś ;) I proszę, jaka rzadkość! 

Jak to podsumować? Kupowanie kota w woku sprawia chyba więcej frajdy. W końcu ilu licytatorów dawało coraz więcej i więcej licząc na to, że trafi się coś ekstra, coś czego nie widać? Co prawda te orły... moje pierwsze wrażenie było jednak takie - każdy kto siedzi w "kupowaniu monet" ciut dłużej niż wynosi średnia pojawiania się na aukcjach monet o rzadkości R8, kojarzy aukcje, gdzie wśród dziesiątek popularesów gdzieś tam spod 20 złotówki z Kłosami wystaje fragment 5złotówki Konstytucji :D Wiecie, taka zanęta dla "uważnych". Tylko, że porównanie było nietrafione - bo tam Konstytucja zawsze była lipna a tu orzełki są prawdziwe. 

Może zakończmy tak: jak szczęśliwy/i nabywca/y już otrzyma/ją przesyłkę/i to ja poproszę dokładniejsze zdjęcia do cyfrowego archiwum :) Mail niezmienny: poltorakiblog@gmail.com

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zgaduj zgadula

 Ostatnio dwa razy lekko się zdziwiłem. Pierwszy, gdy zobaczyłem tą ofertę: Tyle. No, gwoli sprawiedliwości, było drugie zdjęcie - półtoraki...