niedziela, 1 lutego 2026

Nowy Rok - Nowe, ciekawe aukcje

Jak przystało na świecką tradycję, zazwyczaj na początku roku można uświadczyć ciekawych półtoraków na aukcjach. Co prawda rok temu jakoś nie było tego na tyle dużo, żeby powstał wpis, lecz dwa i trzy lata temu - jak najbardziej. Zresztą - mi orzech na działce też nie co roku daje orzechy, więc trzeba się cieszyć z tego co się ma. 

Dwa lata temu mieliśmy m.in. jednego z pierwszych półtoraków z legendą SIGI III z 1618 roku, który można powiedzieć, że rozwiązał worek z tymi monetami, bo potem na Onebid wylądowały chyba jeszcze dwa. A jeszcze kolejnego widziałem w ofercie na facebooku (przecież pisałem, że w tym szambie trafiają się perełki). Ostatnio u Niemczyka poszedł za śmieszną kwotę (praktycznie za cenę wywołąwaczą).

Natomiast trzy lata temu był....  (prawie)najdroższy koronny półtorak Zygmunta III Wazy! I teraz znów wrócił. Co prawda rekordu poprzednika nie pobił, nawet się do niego nie zbliżył (2760 zł z młotkowym vs 6136 z 2023), ale tak to czasem bywa. Wielkie kwoty osiągają zazwyczaj pierwsze monety, potem już nieraz nie ma tak zawziętych licytujących.

 

https://onebid.pl/pl/monety-zygmunt-iii-waza-poltorak-bydgoszcz-1614-pelna-data-w-otoku/3221005

poniedziałek, 19 stycznia 2026

Półtoraki siedmiogrodzkie

Półtoraki miały swoje "pięć minut". Oczywiście nie dorównały popularnością np. trojakom, no ale były bite raptem przez kilkanaście lat w kilku mennicach. Ciekawe, czy decydując się na ich wprowadzenie w 1614 roku ktokolwiek przypuszczał, że nominał ten rozleje się na całą Rzeczpospolitą a nawet opuści jej granice i będzie trwał jako naśladownictwa na północy, wschodzie i południu? Oczywiście sam polski półtorak nie jest oryginalną monetą, bo też był naśladownictwem monet niemieckich, ale nie będziemy się teraz w to zagłębiać. 

Ostatnio na aukcji PDA sypnęło półtorakami transylwańskimi.

 

Niby pięć sztuk ale ile ich się widzi na aukcjach? Zazwyczaj jedna-dwie monety to maks. Co prawda żadnej nie kupiłem ale temat zaczął za mną chodzić. Nie, powiem, żebym wcześniej tych monet sobie od czasu do czasu nie archiwizował, ale nie był to jakiś priorytet. 

A niedawno zakończyła się aukcja Niemczyka, gdzie czujne oko mogło wypatrzeć coś więcej niż tylko popularesy koronne i szwedzkie:

Widzicie gagatka? Ja też widziałem, nawet zastanawiałem się czy nie policytować ale odpuściłem. Nie lubię kupować monet w locie, choć tu cena +/- 17 zł za sztukę jest nad wyraz atrakcyjna. Zwłaszcza, ze jest tam widoczny też rzadszy 1626 z Półkozicem w owalnej tarczy. Ale co ja bym zrobił z resztą? Niby można sprzedać ale mi nie chce się bawić w takie rzeczy. Przy okazji - jeśli czyta to szczęśliwy nabywca to mam prośbę o przesłanie awersu i rewersu tego Transylwańczyka. 

Nowy Rok - Nowe, ciekawe aukcje

Jak przystało na świecką tradycję, zazwyczaj na początku roku można uświadczyć ciekawych półtoraków na aukcjach. Co prawda rok temu jakoś ni...